Wciąż nie wiadomo, jak miasto zamierza rozwiązać problem braku miejsc w żłobkach. Początkowo wydawało się, że zaradzi temu rozbudowa przedszkola „Bajka”. Dziś ten scenariusz wcale nie jest taki pewny. Burmistrz Krzysztof Mańkowski zapowiada, że w najbliższych dniach przedstawi radnym nową koncepcję. Przewodniczący rady Tomasz Łachacz zastanawia się jednak, czy nie będzie to kolejne rozwiązanie tymczasowe, takie jak adaptacja na potrzeby żłobka pomieszczeń w hali Wagnera.
BUDOWA CZY ADAPTACJA?
Problem braku miejsc w żłobku to jedna z większych bolączek mieszkańców Szczytna. Młode mamy, które chcą wrócić do pracy, muszą się nieźle nagimnastykować, aby zapewnić opiekę swoim pociechom. W najlepszej sytuacji są te mające wsparcie ze strony mam czy babć. Jednak te, które nie mogą liczyć na pomoc członków rodziny, często są zmuszone płacić opiekunkom. W praktyce często oznacza to wydanie na ten cel jednej pensji.
Jeszcze do niedawna wydawało się, że miasto zamierza rozwiązać problem, przystępując do rozbudowy przedszkola „Bajka” na ul. Pasymskiej.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
BURMISTRZ PRZEDSTAWI KONCEPCJĘ
Czy burmistrz Mańkowski zdecyduje się na rozbudowę przedszkola, czy może zaproponuje radnym inną koncepcję? Z jego wypowiedzi podczas posiedzenia komisji oświaty wynika, że w grę może wchodzić również ten drugi scenariusz. - Głównym celem kierownictwa urzędu jest zapewnienie miejsc żłobkowych i przedszkolnych wszystkim dzieciom ze Szczytna. Czy to będzie budowa nowego żłobka, czy złożenie wniosku o dofinansowanie już istniejących miejsc, to najważniejsze jest, aby wszyscy się do tych placówek dostali – deklarował Mańkowski. Zapowiedział, że w najbliższym czasie przedstawi radnym swoją koncepcję, której szczegółów nie chciał zdradzić.
CZY ZNÓW POSTAWI RADNYCH POD ŚCIANĄ?
Słowa burmistrza zaniepokoiły przewodniczącego Rady Miejskiej Tomasza Łachacza. - Trzeba dążyć do tego, aby rozwiązać problem na lata – uważa szef rady. Obawia się, aby nie doszło do sytuacji, która miała miejsce dwa lata temu. Wówczas miasto wydało 400 tys. zł na adaptację pomieszczeń w hali Wagnera na oddziały żłobkowe. Okazało się jednak, że było to rozwiązanie doraźne i na dłuższą metę nie zlikwidowało problemu. - W pewnym sensie zostaliśmy wtedy postawieni pod ścianą. W maju powiedziano nam, że albo się zgodzimy, albo nie będzie miejsc żłobkowych. Dziś mamy koniec stycznia i to mi przypomina tamtą sytuację – snuł analogie Łachacz, optując za budową nowego obiektu.
Przy okazji burmistrz Mańkowski zapowiedział, że nie przewiduje współpracy z gminą Szczytno przy realizacji tej inwestycji.
(ew){/akeebasubs}
