Budynek dawnego Szkolnego Schroniska Młodzieżowego wykorzystywany dotąd przez Stowarzyszenie „Dar Serca”, ma być sprzedany. – Lepiej by było, gdyby miasto go wyremontowało i dalej służył jako tania baza noclegowa – uważa rady Artur Trochimowicz, były dyrektor schroniska.

Nie sprzedawajcie schroniska

Jak pisaliśmy przed tygodniem, na skutek lokalowych przetasowań w mieście, budynek dawnego schroniska na ul. Pasymskiej przestanie być wykorzystywany przez Stowarzyszenie „Dar Serca” na prowadzenie świetlicy socjoterapeutycznej dla dzieci. Przeniesie się ono do pomieszczeń na ul. Śląskiej zajmowanych dotąd przez Miejski Ośrodek Sportu. Z kolei ta jednostka będzie miała swoją siedzibę w ratuszu. To oznacza, że stary budynek mieszczący niegdyś Szkolne Schronisko Młodzieżowe pozostanie, przynajmniej przez jakiś czas, pusty. Władze miasta zapowiadają jego sprzedaż.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Nie stanie się to jednak prędko. – Obiekt jest pod opieką konserwatora zabytków, do którego musimy wystąpić w tej sprawie – mówi wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk. Według niego procedury związane ze zbyciem budynku nie nastąpią wcześniej niż za pół roku. Ewentualny nabywca będzie musiał się liczyć z dużymi nakładami na remont dawnego schroniska. – Dół jest jeszcze w stosunkowo niezłym stanie, ale gorzej wygląda góra, której nie użytkowaliśmy – mówi prezes „Daru Serca” Bogusława Nasiadko. Największy problem stanowi kryty eternitem dach, który wymaga pilnego remontu i zdjęcia szkodliwego pokrycia.

Plany miasta związane z budynkiem nie podobają się radnemu Arturowi Trochimowiczowi, który w latach 90. pełnił funkcję dyrektora, a następnie kierownika Szkolnego Schroniska Młodzieżowego na ul. Pasymskiej. – Nie wiem, czy to dobry pomysł – dzieli się swoimi wątpliwościami radny. – Uważam, że lepiej by się stało, gdyby miasto wyremontowało budynek, aby nadal funkcjonował jako schronisko – dodaje, wskazując na potrzebę utworzenia bazy noclegowej dla mniej zamożnych turystów, których nie stać na hotel. – To nie jest zadanie samorządu, zwłaszcza że w remont tego budynku trzeba by włożyć naprawdę niemałe środki – odpowiada radnemu wiceburmistrz Kaczmarczyk.

(ew)

{/akeebasubs}