Z pobytu we włoskich Dolomitach można przywieźć wspomnienia pięknych widoków i czystego górskiego powietrza. Halina Biziuk, która niedawno udała się w tamte rejony naszego kontynentu, przywiozła również stamtąd trzy medale Mistrzostw Europy Leśników w Biegach na Orientację.

Nie straciła orientacji w Dolomitach
Podczas ceremonii wręczania medali na podium kobiety stawały razem z najlepszymi w danej kategorii wiekowej mężczyznami. Na najwyższym stopniu Halina Biziuk w sympatycznej pogawędce z reprezentantem Szwajcarii. W roli pucharu – kilogramowy krążek smakowitego sera

Halina Biziuk, przez lata związana zawodowo z Nadleśnictwem Korpele, znana jest jako propagatorka aktywnego trybu życia. Jedną z jej sportowych pasji jest bieganie na orientację. Uprawia tę dyscyplinę od mniej więcej dwudziestu lat i ubolewa, że w gronie miejscowych znajomych nie może znaleźć osoby, która także chciałaby po lesie pobiegać trochę inaczej – bo z mapą. – Jestem samotnym białym żaglem – stwierdza. Nie przeszkadza jej to jednak w uczestniczeniu w biegowych imprezach na terenie województwa i kraju. Ostatnio pojechała znacznie dalej, na północ Włoch, by tam wystartować w ME Leśników w Biegach na Orientację. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Była to już 28. edycja tej imprezy. Aby dotrzeć na miejsce rywalizacji, wspólnie ze znajomymi z Krutyni pojechała do Piły, skąd wyruszył autokar z polskimi biegaczami – leśnikami. Dwudziestogodzinna podróż nie wyczerpała pani Haliny aż tak bardzo. W mistrzostwach wywalczyła trzy medale – złoty w sztafecie, kolejny złoty na średnim dystansie (2350 m w linii prostej) i srebrny w sprincie (2030 m). Teoretycznie najprościej było w sztafecie, choć tam dystans do pokonania nasza zawodniczka miała najdłuższy. W kategorii wiekowej, w której Halina Biziuk wystartowała razem z dwiema z koleżankami z drużyny, nie było konkurentek. Teoretycznie wystarczyło dobiec do mety, co nie okazało się wcale sprawą prostą – jedna z Polek zgubiła się na górskiej trasie i dotarła z opóźnieniem. Najszybsza z całej trójki była Halina Biziuk. Dobrą formę potwierdziła w konkurencjach indywidualnych. W biegu na średnim dystansie, na którego pokonanie potrzebowała 34.27 min, wygrała ze Skandynawkami – a ta część Europy jest ojczyzną biegów na orientację. W sprincie uznała jedynie wyższość zawodniczki z Danii.

W imprezie uczestniczyli leśnicy z kilkunastu krajów Europy, podzieleni na kategorie wiekowe – od nastolatków do wciąż energicznych 80- (i więcej) latków.

- Ja po prostu się dobrze bawiłam. To jest przecudowna przygoda. W lesie podczas biegania zapomina się o wszystkim. Leśnicy z Włoch zorganizowali przecudną imprezę. Perfetto! – Halina Biziuk podsumowuje sportowy wyjazd w Dolomity, zapowiadając swoje tegoroczne występy w kraju. A za dwa lata najlepsi leśnicy Europy spotkają się w Olsztynie – tam bowiem zostaną zorganizowane mistrzostwa Starego Kontynentu.

(gp){/akeebasubs}