- Przykre jest to, co mówicie. Żalicie się na hejt, a sami hejtujecie w internecie. Pamiętajcie, że to ludzie was wybrali, dlatego nie szczujcie na siebie – apelował do radnych Rady Gminy Rozogi, przysłuchujący się im podczas ubiegłotygodniowych obrad, Janusz Sypiański.
Sporów w Radzie Gminy Rozogi ciąg dalszy. Podczas sesji, która miała miejsce w minionym tygodniu, radni znów nie szczędzili sobie razów wytykając wzajemnie nieetyczne działania. Jako jeden z pierwszych do ataku ruszył najstarszy w tym gronie, przewodniczący rady Romuald Kaczmarczyk. Za swój cel wziął radną Malon, która mocno w ostatnich tygodniach broniła byłych już pracownic GOK-u, w tym jego dyrektorkę. Kaczmarczyk przypomniał jej, że kiedy wójt Kudrzycki zwalniał z GOK-u poprzednich dyrektorów Hannę Łukowską i Wojciecha Szewczaka nie stawała w ich obronie. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jeden z najmłodszych członków Rady Gminy Łukasz Potkaj żalił się natomiast, że stał się obiektem internetowego hejtu. - Miejcie odwagę wyrazić swoje zdanie z własnego profilu, a jeżeli nie macie odwagi, to zamilczcie – apelował do swoich przeciwników, nie zdradzając jednak co jest powodem ich ataku.
Wzajemne prztyczki wymierzane nawzajem sobie przez radnych podsumował przysłuchujący się obradom mieszkaniec Rozóg Janusz Sypiański. - Przykre jest to, co mówicie. Żalicie się na hejt, a sami hejtujecie w internecie. Stosujecie to samo, obie strony. Pamiętajcie, że to, ludzie was wybrali, dlatego nie szczujcie na siebie – apelował Janusz Sypiański ubolewając, że mieszkańcy gminy Rozogi, wzorem swoich przedstawicieli w Radzie Gminy z biegiem miesięcy stają się coraz bardziej podzieleni.
(o){/akeebasubs}
