Dieta radnego jest rekompensatą za utracone wynagrodzenie. Dlatego nie można jej wypłacać w przypadku „usprawiedliwionej” nieobecności na posiedzeniu rady lub komisji – uznał nadzór prawny wojewody warmińsko-mazurskiego. Sprawa dotyczy uchwały rady w gminie Szczytno, która podwyższała wysokość diety oraz zmieniała zasady jej przyznawania.

Nie usprawiedliwią  już swojej absencji
Dieta będzie potrącana radnemu za każdą nieobecność, niezależnie od tego z jakich powodów nie przybył na posiedzenie komisji bądź sesję

Radni gminy Szczytno półtora miesiąca temu podnieśli swoje diety. Określili przy tym sytuacje, w których dieta będzie pomniejszana. Według zapisów uchwały, ma się to dziać w przypadku nieuczestniczenia w posiedzeniach organów Rady Gminy Szczytno. Za każdą nieobecność nieusprawiedliwioną radnemu potrąca się 5% kwoty diety miesięcznej. I ten właśnie zapis dotyczący „nieobecności nieusprawiedliwionej” wzbudził zastrzeżenia wojewody, który uchwałę w całości unieważnił.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} W uzasadnieniu wojewoda podkreślił, że dieta radnego nie jest wynagrodzeniem za pracę, lecz stanowi wyrównanie za utracone wynagrodzenie wskutek pełnienia funkcji radnego. Brak jest zatem podstaw do różnicowania, obniżenia diety w zależności od usprawiedliwienia, czy też nieusprawiedliwienia nieobecności radnego na sesji czy komisji. W obu sytuacjach mamy bowiem do czynienia z nieobecnością radnego na sesji lub posiedzeniu komisji, a zatem w przypadku jego nieobecności nie można mówić o poniesionych kosztach i wydatkach, nie zachowuje on zatem prawa do zwrotu kosztów i wydatków (strat) poniesionych w związku ze sprawowaniem funkcji – napisał wojewoda.

Podczas sesji czerwcowej radni jeszcze raz przyjęli uchwałę o wysokości diet, zapisując w niej, że radnemu potrąca się 5% kwoty diety za każdą nieobecność.

(o){/akeebasubs}