Pracownicy Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Olsztynie, dokąd trafiają śmieci m. in. z powiatu szczycieńskiego, muszą pracować w tumanach szkodliwych pyłów, narażając się na utratę zdrowia - alarmuje prezes olsztyńskiej spółki ZGOK. Apeluje przy tym do władz samorządowych, by jak najszybciej zorganizowały odrębną zbiórkę popiołów z domowych palenisk.

Nie wrzucajcie popiołu do śmieci

TECHNOLOGIA NIE TOLERUJE POPIOŁU

Większość gmin zrzeszonych w centralnym regionie gospodarki odpadami nie prowadzi odrębnej segregacji popiołu. Trafia on do śmieci zmieszanych. Tymczasem w niedawno wybudowanym Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Olsztynie zastosowana jest technologia biosuszenia i mechanicznego sortowania, która nie toleruje obecności popiołów w odpadach. To powoduje, że pracownicy obsługujący w halach linie technologiczne narażeni są na pracę w tumanach szkodliwych pyłów. Prezes spółki ZGOK Adam Sierzputowski wystosował do wszystkich tworzących spółkę samorządów apel, w którym domaga się od nich zorganizowania odrębnej zbiórki popiołów.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Pracownicy ZUOK muszą pracować w maskach, źle działają również separatory, czyli urządzenia optyczne i elektromagnetyczne segregujące odpady na taśmie. Problem jest szczególnie dotkliwy zimą, gdy ogrzewamy mieszkania paląc w piecach i popioły wyrzucamy do odpadów zmieszanych – alarmuje szef ZGOK-u i zaprasza każdego chętnego do zwiedzenia zakładu, aby się o problemie przekonał naocznie. - Unieszkodliwianie naszych odpadów to nasza wspólna sprawa – podkreśla prezes.

NIE MA OBOWIĄZKU

Okazuje się, że tylko niektóre gminy prowadzą oddzielną zbiórkę popiołów. Do nich należy np. gmina Szczytno. - Nasz operator odbiera je w workach razem z innymi segregowanymi odpadami – mówi wójt Sławomir Wojciechowski. Raz w miesiącu popiół odbierany jest od mieszkańców gminy Wielbark przez tamtejszy ZGK. Z kolei w Jedwabnie, Pasymiu i Szczytnie, samorządach, które obsługuje olsztyński „Remondis”, popiół zabierany jest razem ze śmieciami zmieszanymi. Samochody do ich odbioru nie są przystosowane do zabierania worków z popiołem. - Nie ma ustawowego obowiązku oddzielenia popiołu od zmieszanych odpadów komunalnych. Tylko rada może o tym zadecydować w formie uchwały – mówi Mariusz Luma zajmujący się gospodarką odpadami w Urzędzie Miejskim w Pasymiu. Podobne stanowisko prezentuje wiceburmistrz Szczytna Krzysztof Kaczmarczyk. Przyznaje, że przy zastosowanej technologii ZGOK może mieć kłopot z popiołem. Miasto jednak nie przewiduje korekty w przyjętym kilka lat temu regulaminie śmieciowym. - Z naszego punktu widzenia nie ma potrzeby dokonywać zmian – mówi wiceburmistrz, nie ukrywając, że łączyłyby się one ze wzrostem kosztów.

POTRZEBNA ZMIANA UMOWY

Firma „Remondis” odbiera śmieci także w stolicy województwa. Tam jednak mieszkańcom wydawane są specjalne worki na popiół, które nie są wrzucane do śmieci zmieszanych, tylko zabierane w ramach zbiórki selektywnej. Taki bowiem system przyjął samorząd Olsztyna. - W powiecie szczycieńskim także możemy oddzielnie odbierać popiół, ale wcześniej z zainteresowanymi gminami musielibyśmy renegocjować podpisane już umowy – mówi pracownik „Remondisa”.

(o){/akeebasubs}