Środowisko sportowe i kulturalne Jedwabna poniosło kolejną stratę. Zmarł Zdzisław Pszczółkowski, zasłużony szachista miejscowego klubu Kormoran. Miał 66 lat.

Nie żyje Zdzisław PszczółkowskiZdzisław Pszczółkowski należał do najbardziej rozpoznawalnych postaci w Jedwabnie. Jedną z jego pasji stanowiła gra na akordeonie. Jako uczestnik miejscowego Środowiskowego Domu Pomocy miał na swoim koncie pokaźną liczbę koncertów i innych występów. Po Zdzisławie Pszczółkowskim pozostały interpretacje utworów, nagranych pod kierunkiem terapeuty i muzyka Bartosza Abramskiego – można je oglądać i ich słuchać na kanale YouTube.

Zmarły był także aktywnym szachistą broniącym barw Kormorana Jedwabno. Mieliśmy okazję dość często pisać o sukcesach pana Zdzisława odnoszonych w powiatowych czy gminnych turniejach.

Zdzisław Pszczółkowski od dzieciństwa zmagał się z niepełnosprawnością ruchową. Poruszał się najpierw o kulach, potem na wózku. Po ukończeniu szkoły podstawowej edukację kontynuował w szczycieńskim ogólniaku. Uczył się w nim razem m.in. z Jerzym Pałaszem, późniejszym dyrektorem GOK-u w Jedwabnie. Jak wspomina Jerzy Pałasz, byli jednym z pierwszych roczników pobierających nauki w świeżo wybudowanym budynku przy ul. Lanca. W ówczesnych realiach nie myślano o dostosowaniach dla osób niepełnosprawnych i Zdzisław Pszczółkowski, z powodu uciążliwości związanych z przemieszczaniem się (mimo że mieszkał w internacie), mniej więcej po roku pożegnał się z tą placówką.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Od młodości dał się poznać jako zapalony szachista. – Był takim animatorem, który pracował później także z młodzieżą – opowiada Jerzy Pałasz. – Mimo swojej ułomności był na każdym poważnym turnieju na naszym terenie.

Przez lata szachiści w Jedwabnie funkcjonowali trochę nieformalnie, później pod swoje skrzydła przygarnął ich GOK, a klub uczestniczył w zmaganiach na szachownicy pod nazwą Kormoran. Do najaktywniejszych działaczy, oprócz Zdzisława Pszczółkowskiego, należał zmarły w ubiegłym roku Andrzej Obrębski, związany również z piłkarskim klubem Zryw. – Ze względu na to, co mieli w sercu, duszy, to byli piękni ludzie – stwierdza emerytowany już dyrektor GOK-u.

Piękni ludzie, którzy odeszli za wcześnie…

Zdzisław Pszczółkowski zmarł w czwartek 4 marca. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w minioną sobotę. Ciało zmarłego spoczęło na cmentarzu w Jedwabnie.

(gp){/akeebasubs}