Debata nad raportem o stanie gminy i absolutorium dla wójta gminy za ubiegły rok zdominowały ostatnie posiedzenie Rady Gminy Rozogi. Budżet samorządu od lat charakteryzują niskie dochody własne. Radny Grzegorz Kaczmarczyk apelował więc do wójta, aby zdynamizował swoje działania w kierunku ściągnięcia do gminy potencjalnych inwestorów.

Niech wójt zacznie ściągać do nas inwestorów
Z przedstawionego przez wójta Zbigniewa Kudrzyckiego sprawozdania z wykonania ubiegłorocznego budżetu wynika, że zadłużenie gminy zmniejszyło się z 8,4 do 5,7 mln zł

Przedstawione przez wójta Zbigniewa Kudrzyckiego dane demograficzne za 2021 rok nie napawają optymizmem. W porównaniu do lat poprzednich, nastąpił znaczący spadek urodzeń i liczby zawieranych małżeństw. Wzrosła natomiast liczba zgonów. W oświacie bardzo mocno widoczny jest spadek uczniów. Do gminnych szkół uczęszczało ich 389, podczas gdy rok wcześniej – 430, a dwa lata wcześniej 468. To skutkuje mniejszą subwencją oświatową (9 mln zł) i koniecznością uzupełniania jej środkami z budżetu gminy (1,3 mln zł). W gospodarce śmieciowej odnotowano duży wzrost wyprodukowanych odpadów, z tym, że udział procentowy tych zbieranych selektywnie utrzymuje się na 50-procentowym poziomie.

DOCHODY WIĘKSZE, WYDATKI MNIEJSZE

Ubiegłoroczne dochody gminy - 38,6 mln były o 3,3 mln wyższe niż rok wcześniej. Z kolei wydatki - 34,9 mln zł zmniejszyły się o 1,8 mln zł. Zadania majątkowe pochłonęły 5 mln, w tym inwestycyjne - 1,9 mln zł (5,5% ogółu wydatków). Sporą część z tego przekazano na zadania drogowe: w Dąbrowach (540 tys. zł, finansowanie z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych), modernizację blisko 1-kilometrowego odcinka drogi z Klonu do Księżego Lasku (112 tys. zł z Urzędu Marszałkowskiego). Wspólnie ze starostwem wybudowano ponad 100-metrowy odcinek chodnika na ul. Rynek w Rozogach (43 tys. zł). {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Do większych zadań należały jeszcze: modernizacja sali ślubów w UG Rozogi (101 tys. zł), adaptacja pomieszczenia biurowego na archiwum zakładowe (80 tys. zł), przebudowa klatki schodowej w szkole w Rozogach (129 tys. zł), budowa pumptracku w Rozogach (157 tys. zł) i modernizacja parku w Rozogach (247 tys. zł). - Nie są to duże kwoty, ale niewątpliwie te inwestycje istotnie poprawiły warunki funkcjonowania tych jednostek, w których zostały zrealizowane, tak samo jak inwestycje drogowe, czy budowa chodników – zauważa wójt. W sumie wykaz inwestycyjny obejmuje 28 pozycji, z czego większość stanowią dokumentacje na drogi, oczyszczalnię ścieków, SUW, wodociągi i kanalizację. - Tak, aby można się było starać o dofinansowanie zewnętrzne – dodaje.

Na fundusz sołecki wydatkowano 420 tys. zł. Dominowały tu zakupy i roboty remontowo-modernizacyjne: remonty dróg gminnych (163 tys. zł), montaż lamp solarnych (70 tys. zł), budowa altan (45 tys. zł), placów zabaw (40 tys. zł), tablice z numerami porządkowymi dla zabudowań kolonijnych (25 tys. zł), ogrodzenia oraz porządkowanie działek gminnych (24 tys. zł), miejsc postojowych (18,5 tys. zł), dokumentacje i czyszczenie stawów (24 tys. zł). Na koniec 2021 roku zadłużenie gminy zmalało z 8,4 mln zł do 5,7 mln zł (14,7% ogółu dochodów). - W porównaniu do innych samorządów kwota jest niewielka – cieszy się wójt.

PYTANIA I APELE

W czasie dyskusji radny Marek Stolarczyk z Rozóg wskazywał, że mieszkańcy Rozóg wnoszą do budżetu gminy z odprowadzanych podatków dwukrotnie więcej niż mieszkańcy dwóch sołectw razem wziętych: Dąbrowy I i Dąbrowy II. Z kolei z funduszu sołeckiego otrzymują, w porównaniu do nich, prawie o połowę mniej. - To jest niesprawiedliwe – mówił radny. Wójt odpowiadał, że środki z funduszu sołeckiego są dzielone w zależności od liczby mieszkańców, a nie wielkości odprowadzanych przez nich podatków.

Sołtys Dąbrów Czesław Lis domagał się natomiast, aby środki z funduszu sołeckiego można było w gminie Rozogi przeznaczać na spotkania integracyjne. - Tak jest w innych gminach, o czym sam osobiście mogłem się przekonać – argumentował. Wójt tłumaczył, że w ostatnim czasie wydatki na cele związane z organizacją imprez z funduszu sołeckiego kwestionuje Regionalna Izba Obrachunkowa. - Wydaje mi się, że nie ma takiej możliwości – wspierała wójta skarbnik Wioletta Wierzbowska. Na wszelki wypadek zobowiązała się jednak, że pogłębi swoją wiedzę na ten temat i efekty tego zrelacjonuje radnym na następnym posiedzeniu.

Radny Grzegorz Kaczmarczyk (z lewej) apelował do wójta, aby postarał się ściągnąć do gminy inwestorów. Z kolei radny Marek Stolarczyk (z prawej) wskazywał na dysproporcje między Rozogami a Dąbrowami w kwotach odprowadzanego do budżetu gminy podatku i otrzymywanych środków z funduszu sołeckiego

Radny Grzegorz Kaczmarczyk zwracał uwagę na tradycyjnie już w gminie Rozogi niskie dochody własne (zaledwie 6 mln zł, tj. 15,5% ogółu dochodów). - Wójt powinien postarać się o przyciągnięcie inwestorów – apelował do włodarza radny. Gdy jednak przyszło do głosowania nad wotum zaufania i absolutorium dla wójta wszyscy radni podnieśli ręce do góry.

KTO NAM SKOSI PLACE ZABAW?

Program sesji jak zwykle zwieńczyło zgłaszanie wniosków. Tu zarówno radni i sołtysi najwięcej uwag mieli do zarośniętych terenów zielonych. - Czy to sołtys ma kosić plac zabaw w Dąbrowach? Przecież to zadanie gminy – pytał i sam sobie odpowiadał sołtys Lis. Dla porównania podawał, że plac zabaw w Rozogach jest pięknie wykoszony. - Czym Dąbrowy różnią się od Rozóg? - zadawał kolejne pytanie. Tu jednak natrafił na kontrę ze strony radnego Krzysztofa Trzcińskiego, który zapewniał go, że w Rozogach przy GOK-u trawa też jest do kolan. Do dyskusji włączyła się jeszcze sołtys Orzeszek Zofia Kosiorek, apelując o regularne koszenie placów zabaw w jej miejscowości. - Przykro mi słuchać uwag mieszkańców na ten temat – dzieliła się swoimi odczuciami sołtys.

(o){/akeebasubs}