Czy wójt Zbigniew Kudrzycki złamał obietnicę złożoną mieszkańcom Faryn? Tak uważa tamtejszy radny i szef klubu opozycyjnego Grzegorz Kaczmarczyk. Wójt zaprzecza. Przyznaje jednak, że zgłaszany przez nich postulat powinien doczekać się realizacji.

Niechciane pomosty
Radny Grzegorz Kaczmarczyk: - Jestem zniesmaczony i zaskoczony decyzjami komisji

JEDEN ZA, RESZTA PRZECIW

Opracowanie dokumentacji na budowę pomostów w Farynach i Wilamowie – wpisanie takiego wniosku do Wieloletniej Prognozy Finansowej zaproponował radnym podczas ostatniej sesji Rady Gminy wójt Zbigniew Kudrzycki. W odróżnieniu od dotychczasowej praktyki, tym razem zdecydowana większość radnych zagłosowała przeciw inicjatywie włodarza. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że miejscowości, których rzecz miała dotyczyć zamieszkują liderzy działających w radzie klubów, rządzącego – Maciej Sypiański i opozycyjnego - Grzegorz Kaczmarczyk. Sprawa trafiła na opór już na posiedzeniach komisji. Dwie z nich opowiedziały się przeciw, a tylko jedna była za.

Zdaniem oponentów, w tej chwili w gminie są ważniejsze wydatki, np. dokończenie przebudowy drogi w Klonie, na którą trzeba było dodatkowo dołożyć 300 tys. zł. Pomysłu wójta bronił jedynie szef ….opozycji.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Przypominał, że realizacja zadania będzie tylko konsekwencją złożonego przez niego zobowiązania. - Wójt nam obiecał na zebraniu wiejskim, że to zostanie zrobione, z części środków pozyskanych ze sprzedaży szkoły – mówił radny Kaczmarczyk. Przy okazji dementował pojawiające się sugestie, że koszt pomostu wyniesie 80 tys. zł. Jest bowiem wykonawca, który wykona zadanie za 33 tys. zł.

Niechciane pomosty
Przewodniczący Maciej Sypiański uważa, że pilniejszym dla jego sołectwa zadaniem jest remont sypiącego się dachu na altanie

- Jeżeli wójt się zdeklarował, to jego sprawa - odpowiadał mu radny Stolarczyk, dodając, że to radni będą w tej sprawie decydować. - W dzisiejszych czasach trzeba myśleć o racjonalnym wydawaniu pieniędzy. Macie duży Fundusz Sołecki – podpowiadał, wskazując jednocześnie ewentualne źródło pozyskania środków. Okazuje się jednak, że to nie wchodzi w grę. Zapadła już bowiem decyzja, że cała przyszłoroczna pula FS przypadająca na Faryny zostanie przekazana na oczyszczanie stawu. Przy okazji Kaczmarczyk żalił się na niesprawiedliwe dzielenie gminnych pieniędzy i preferowanie Rozóg kosztem mniejszych miejscowości. Jako przykład podawał odnowę boisk sportowych, na co przeznaczono środki spoza FS. - Jestem zniesmaczony i zaskoczony decyzjami komisji – mówił Kaczmarczyk.

Przypominał, że pomost w Farynach został rozebrany bezpodstawnie. - Wystarczyło niedużym nakładem środków wyremontować go i odtworzyć. Wtedy koszty byłyby znacznie mniejsze – mówił radny. Zwracał uwagę, że mieszkańcy działek letniskowych, którzy w dużej liczbie zamieszkują okolice Faryn, płacą wysokie podatki, nie mając z tego żadnej rekompensaty, chociażby w postaci miejsc rekreacyjnych.

WÓJT – JESTEM OSTROŻNY

Wójt Zbigniew Kudrzycki zapewniał, że w składaniu obietnic jest ostrożny. - Nigdy bym nie powiedział, że całą kwotę ze sprzedaży szkoły zostawimy w Farynach – mówił wójt, pozostawiając podjęcie decyzji radnym. Przyznawał jednak, że prędzej, czy później pomost w Farynach powinien wrócić na swoje miejsce. - Został rozebrany, bo według opinii budowlańca zagrażał bezpieczeństwu użytkowników .

PRZEWODNICZĄCY MA INNY PRIORYTET

W odróżnieniu od Kaczmarczyka, pomysłu budowy pomostu w Wilamowie wcale nie bronił mieszkający tam szef rady gminy Maciej Sypiański. - Dziwię się, że jest przeciwko swoim mieszkańcom – mówi lider opozycji.

Przewodniczący Sypiański zaprzecza jednak temu i tłumaczy, że ma po prostu inne priorytety. - Pomost to rzecz drugorzędna. Bardziej pilnym zadaniem jest remont dachu altany stojącej przy naszym stawie. Na wiosnę obowiązkowo trzeba to robić, a szacowane koszty, ok 30 tys. zł, zbliżone są do budowy pomostu .

(o){/akeebasubs}