Wiele przejść dla pieszych w Szczytnie tonie w ciemnościach. To sprawia, że zwłaszcza o tej porze roku robi się na nich niebezpiecznie. O ich doświetlenie upominają się radni, podpowiadając władzom miasta, że mogą ubiegać się o środki zewnętrzne na ten cel.

Niedoświetlone przejścia
Po zmroku piesi pokonują przejście na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej z Kolejową z duszą na ramieniu

Część przejść dla pieszych w Szczytnie, szczególnie przy skrzyżowaniach, nie jest dostatecznie oświetlona. Latem, kiedy dnie są dłuższe, nie stwarza to większych problemów. Gorzej sytuacja wygląda w porze jesienno – zimowej, kiedy szybko zapada zmrok, a piesi, często ubrani w ciemne ubrania, pozostają słabo widoczni dla kierowców. O doświetlenie przejść dla pieszych już od kilku lat upomina się radny Zbigniew Orzoł.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Jak sam jednak przyznaje, jego liczne interpelacje nie przynoszą oczekiwanych efektów. - Nic w tej sprawie za bardzo się nie dzieje – mówi radny, dodając, że teraz nadarza się dobra okazja, aby władze miasta zajęły się problemem, sięgając po dofinansowanie zewnętrzne. - Na początku przyszłego roku zostanie ogłoszony nabór wniosków w ramach konkursu „Bezpieczny pieszy”, którego budżet to około 100 mln zł – podpowiada władzom miasta Orzoł. Program przewiduje m.in. doposażenie przejść dla pieszych oraz ich doświetlenie, budowę nowych przejść, balustrad oraz progów zwalniających.

Problem sygnalizują również inni radni. Mariusz Pardo zwraca uwagę na słabo oświetlone pasy przy skrzyżowaniach. Dotyczy to m.in. ulic Pasymskiej i Bohaterów Westerplatte, Kochanowskiego i Leśnej czy też Warszawskiej i Kolejowej. - Jeżdżę samochodem i wiele wysiłku wymaga to, żeby komuś nie zrobić krzywdy – argumentuje radny.

Z kolei Arkadiusz Myślak postuluje o wymalowanie pasów na skrzyżowaniu ulic Kochanowskiego ze Skłodowiskiej – Curie, Ogrodowej i Narońskiego. - Postulują to mieszkańcy, a szczególnie rodzice dzieci uczęszczających do szkół – mówi Myślak.

(ew){/akeebasubs}