Wiele przejść dla pieszych w Szczytnie tonie w ciemnościach. To sprawia, że zwłaszcza o tej porze roku robi się na nich niebezpiecznie. O ich doświetlenie upominają się radni, podpowiadając władzom miasta, że mogą ubiegać się o środki zewnętrzne na ten cel.
Część przejść dla pieszych w Szczytnie, szczególnie przy skrzyżowaniach, nie jest dostatecznie oświetlona. Latem, kiedy dnie są dłuższe, nie stwarza to większych problemów. Gorzej sytuacja wygląda w porze jesienno – zimowej, kiedy szybko zapada zmrok, a piesi, często ubrani w ciemne ubrania, pozostają słabo widoczni dla kierowców. O doświetlenie przejść dla pieszych już od kilku lat upomina się radny Zbigniew Orzoł.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Problem sygnalizują również inni radni. Mariusz Pardo zwraca uwagę na słabo oświetlone pasy przy skrzyżowaniach. Dotyczy to m.in. ulic Pasymskiej i Bohaterów Westerplatte, Kochanowskiego i Leśnej czy też Warszawskiej i Kolejowej. - Jeżdżę samochodem i wiele wysiłku wymaga to, żeby komuś nie zrobić krzywdy – argumentuje radny.
Z kolei Arkadiusz Myślak postuluje o wymalowanie pasów na skrzyżowaniu ulic Kochanowskiego ze Skłodowiskiej – Curie, Ogrodowej i Narońskiego. - Postulują to mieszkańcy, a szczególnie rodzice dzieci uczęszczających do szkół – mówi Myślak.
(ew){/akeebasubs}
