Niesamowitym wyczynem już po raz kolejny w tym roku popisał się Rafał Kot. Tym razem nie miał sobie równych w ekstremalnym biegu na 240 km wokół Kotliny Kłodzkiej.

Niesamowity wyczyn Rafała Kota
Feta na mecie w Lądku Zdroju

Bieg Siedmiu Szczytów odbywał się w ramach Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich. Jego piękna a zarazem wyczerpująca trasa prowadziła wokół Kotliny Kłodzkiej poprzez siedem otaczających ją pasm górskich i szczytów, takich jak Śnieżnik, czy Góry Stołowe. Zawodnicy rywalizowali na siedmiu dystansach. Na starcie w Lądku Zdroju do najdłuższego - 240 km i sumą przewyższeń 7700 metrów, stanęło 280 zawodników, z czego do mety w wyznaczonym limicie dotarło 133. Bezapelacyjnym zwycięzcą okazał się Rafał Kot ze Szczytna, uzyskując czas 27:51:49, o blisko 2,5 godziny lepszy od dotychczasowego rekordu trasy. Na mecie witało go ponad 300 kibiców. - Normalnie szaleństwo, jakiego jeszcze do tej pory nie przeżyłem. Towarzyszyło temu niesamowite wzruszenie – relacjonuje szczycieński ultramaratończyk. Następny po nim zawodnik przybiegł po blisko sześciu godzinach.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Na mecie z supportem i przyjaciółmi z Mazur jako reprezentanci Szczytna

Był to już trzeci występ Rafała Kota w Biegu Siedmiu Szczytów. W 2017 roku zajął dziewiąte miejsce, a rok temu po raz pierwszy triumfował. - Zrealizowałem scenariusz, który napisałem rok temu. Zaraz po zawodach w Kotlinie Kłodzkiej postanowiłem powrócić tu i pobić rekord trasy. Poświęciłem na to naprawdę sporo pracy. Często po treningach wyczerpany padałem na łóżko. Ale się opłaciło – nie kryje satysfakcji Rafał Kot. Uważa, że na sukces złożyły się trzy kluczowe elementy: odpowiednie przygotowanie i forma, dobra pogoda – sucha trasa i nieprzesadnie gorąco oraz support w postaci Rafała Wilczka i Bartosza Kojro, służący pomocą na wszystkich 15 punktach kontrolno-odżywczych.

Teraz największym jego marzeniem jest zakwalifikowanie się do sześcioosobowej reprezentacji Polski na październikowe Mistrzostwa Świata w Biegu 24-godzinnym we Francji. Na razie jest siódmy na liście.

(o)

Na trasie biegu
Rafał Kot zrealizował scenariusz, który napisał rok temu{/akeebasubs}