Próba odwołania sołtys Sąpłat zakończyła się niepowodzeniem. Za złożonym przez grupę mieszkańców wnioskiem opowiedziało się w głosowaniu tajnym tylko 7 osób.

Nieudana próba odwołania sołtys
Chociaż Anna Bronarczyk sprawuje funkcję sołtysa niespełna rok, już musiała się poddać ocenie mieszkańców

WYŁUDZONE PODPISY

Anna Bronarczyk pozostanie sołtysem Sąpłat. Tak zadecydowali mieszkańcy sołectwa na zwołanym specjalnie w tym celu zebraniu.

Wniosek o jej odwołanie zgłosiła grupa ponad 50 mieszkańców trzech wsi tworzących sołectwo. W uzasadnieniu zarzucili jej m. in. brak zaangażowania w zbieraniu podatku oraz utworzenia kąpieliska w Julianowie. Mieli też pretensje o wprowadzenie do funduszu sołeckiego remontu świetlicy wiejskiej. Ich zdaniem środki powinny być przeznaczone na inny cel.

Sołtys, pełniąca obowiązki od niespełna roku, odpierała zarzuty. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Zapewniała, że ma dobry kontakt z większością mieszkańców sołectwa. Murem za nią stanęło 99 spośród nich, apelując do wójt o odrzucenie wniosku o odwołanie. Wytknęli jego inicjatorom nieuczciwe postępowanie. Zbierając podpisy mieli informować mieszkańców, że chodzi im tylko o zwołanie zebrania z udziałem wójt. Dowodem tego było 8 oświadczeń skierowanych do Urzędu Gminy, których autorzy potwierdzają, że doszło do wyłudzenia ich podpisów.

TYLKO SIEDMIU ZA ODWOŁANIEM SOŁTYS

Ostatecznie wójt Szydlik zadecydowała, że głosowanie nad odwołaniem sołtys zostanie przeprowadzone. Zebranie odbyło się w ubiegłym tygodniu. Na 275 uprawnionych stawiło się 51 osób, spośród których tylko 7 zagłosowało na „tak”. Przeciw było 43, a jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Była sołtys Monika Madrak (z prawej) uważa, że inicjatorzy wniosku tylko się ośmieszyli i wygłupili. Radna Anna Lorenz przekonuje, że nie byłoby zamieszania, gdyby wcześniej wycofano się z zamiaru remontu świetlicy wiejskiej w ramach funduszu sołeckiego

- Inicjatorzy wniosku tylko się wygłupili i ośmieszyli – komentuje wynik głosowania Monika Madrak, była sołtys Sąpłat. - To wstyd i obciach, żeby z powodu osobistych niechęci buntować ludzi i skłócać sołectwo.

CHODZIŁO NAM TYLKO O FUNDUSZ SOŁECKI

Radna Anna Lorenz, córka jednego z inicjatorów wniosku o odwołanie sołtys Dariusza Lorenza podkreśla, że w powstałym konflikcie zajmowała bezstronne stanowisko. Uważa, że głosowanie było niepotrzebne, bo wcześniej już został spełniony główny postulat protestujących, tj. odstąpienie od zamiaru remontu świetlicy w Sąpłatach w ramach funduszu sołeckiego. Decyzja zapadła na zebraniu sołeckim na początku stycznia. - Nie byłoby tego całego zamieszania, gdyby sołtys poddała ten wniosek pod głosowanie jeszcze we wrześniu ubiegłego roku, czego domagała się część mieszkańców. Inicjatywa odwołania jej była tylko tego pokłosiem – mówi radna.

Decyzja o wprowadzeniu do funduszu sołeckiego na rok 2020 remontu świetlicy została jednogłośnie przegłosowana w sierpniu ub. r. na zebraniu wiejskim, w którym uczestniczyło 15 osób. Wkrótce potem część mieszkańców nieuczestniczących w zebraniu zaczęła domagać się ponownego głosowania w tej sprawie, ale bezskutecznie.

(o){/akeebasubs}