Na otwartej kilka lat temu ścieżce rowerowej Jurand pomiędzy jeziorem Nożyce a Piasutnem ktoś zniszczył stojące tam do niedawna kosze na śmieci. Urokliwe miejsce już zapełnia się coraz większą liczbą odpadków, choć sezon turystyczny dopiero się zaczyna. Wójt Janusz Pabich zapowiada, że gmina wkrótce uporządkuje trasę, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość.
O tym, że na ścieżce rowerowej wokół jeziora Nożyce w okolicy Piasutna brakuje koszy na śmieci poinformowała nas czytelniczka, pani Jolanta.
- W ubiegłych latach były tu drewniane kosze i widziałam, że nawet regularnie je opróżniano. Niestety, z upływem czasu prawdopodobnie uległy zniszczeniu, rozsypały się przypuszcza pani Jolanta. Obecnie, jak zauważa, nie ma żadnego miejsca, gdzie można by wyrzucić śmieci. Na dodatek w pobliżu szlaku rowerowego już teraz zalega mnóstwo butelek i innych odpadków.
- Sezon dopiero si ę zaczyna, aż boję się pomyśleć, co będzie w czasie majówki denerwuje się nasza czytelniczka, podkreślając jednocześnie, że opisywany przez nią teren leży w chronionym obszarze Natura 2000.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Uwagi dotyczące ścieżki rowerowej przekazaliśmy wójtowi gminy Świętajno Januszowi Pabichowi. Według niego kosze wcale się nie rozsypały ze starości, lecz zostały zniszczone przez wandali. - Zdewastowali je okoliczni mieszkańcy, którzy użyli pojemników jako opału do ogniska mówi wójt. Dodaje, że gmina jest w trakcie naprawy tych obiektów. - Trochę to jednak potrwa, bo mamy ograniczone siły i środki. Nie nadążamy z szybkim naprawianiem szkód tłumaczy. Zapewnia też, że na szlaku zostaną wykonane również inne prace mające poprawić jej stan. Będzie ona wyprofilowana, co ma ulepszyć przejezdność. Według wójta trudno upilnować usytuowane obok ścieżki kosze przed dewastacją. Co prawda w niektórych miejscach leśnicy instalują monitoring, ale głównie pojawia się on tam, gdzie istnieje zagrożenie kradzieży drewna.
(ew)
{/akeebasubs}
