Dziewięcioosobowej rodzinie państwa Żywiców z Białego Gruntu w minioną sobotę trąba powietrzna zerwała z domu dach.- Nikomu nie życzę takiej tragedii - mówi ze łzami w oczach Maria Żywica.

WYSTARCZYŁA CHWILA
W sobotę około godziny 19.00 nad Białym Gruntem przeszła burza z porywistym wiatrem. W ciągu kilku minut miejscowość zasnuły czarne chmury, z których zaczął padać ulewny deszcz. Nikt jednak nie przypuszczał, że nawałnica wyrządzi tak duże szkody. Największe dotknęły rodzinę państwa Żywiców. - Trwało to dosłownie chwilę jak zerwało nam dach - relacjonuje seniorka rodu Teresa Żywica dodając, że mieszka w tu 57 lat i nigdy wcześniej nie spotkała się z czymś podobnym. - Do tej pory najwyżej jakaś dachówka się przesunęła, a tu teraz takie nieszczęście. Bogu dzięki, że nic nikomu z domowników się nie stało – mówi kobieta.
W domu, oprócz niej i jej męża Stanisława mieszkają jeszcze syn Kazimierz i synowa Maria z pięciorgiem potomstwa.
NA REMONT WYDALI OSZCZĘDNOŚCI
Rodzina jest wstrząśnięta całą sytuacją.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NIE PODDAJĄ SIĘ
Rodzina państwa Żywiców prowadzi gospodarstwo rolne, hodując bydło mięsne. Otrzymują też zasiłek rodzinny i dodatek mieszkaniowy.
Poszkodowani nie mieli ubezpieczonego domu. - Przy tak licznej rodzinie ciężko finansowo byłoby opłacać składki - wyznaje pani Maria.
Mimo nieszczęścia, Żywicowie się nie poddają. Już zamówili krokwie oraz deski na odbudowanie dachu. Pomoc im deklaruje gmina. Także sąsiedzi i znajomi nie pozostają obojętni wobec nieszczęścia rodziny.
SKUTKI BURZ
Zerwanie dachu z budynku w Białym Gruncie to nie jedyne zdarzenie związane z szalejącymi w minionym tygodniu burzami. W sobotni wieczór nawałnica dała się także we znaki mieszkańcom Klonu. Wichura zerwała tam papę z dachu domu jednorodzinnego. Strażacy z OSP Faryny i Świętajno zabezpieczyli go plandeką. W tej samej miejscowości w jednym z gospodarstw żywioł zerwał dachy na oborze i szopie. Strażacy wykonali prace rozbiórkowe uszkodzonych konstrukcji i zabezpieczyli je plandeką. W akcji uczestniczyły cztery zastępy straży.
W sobotni wieczór połamane konary drzew utrudniały poruszanie się drogami powiatu. Straż pożarna usuwała je w Nowym Gizewie, Piasutnie, Kolonii, Łuce, na ul. Wielbarskiej w Szczytnie, na krajowej „53” w Świętajnie i Rozogach oraz w Lejkowie. Z kolei w Waplewie z powodu ulewy zalana została jedna z posesji.
Wiele interwencji odnotowano także w czwartek rano 23 lipca. Strażacy m.in. wypompowywali tego dnia wodę z zalanej ul. 1 Maja w Szczytnie, gdzie udrożnili studzienkę kanalizacyjną.
AK, (ew){/akeebasubs}
