Na antenie radiowej Czwórki gościł niedawno ks. Dawid Hulecki, posługujący od paru tygodni w szczycieńskim kościele Wniebowzięcia NMP. Ks. Dawid, choć kapłanem jest od zaledwie trzech lat, dał już się poznać jako duszpasterz z niebanalnymi pomysłami.
A to zabierze młodą parę na poślubną przejażdżkę (fot. 1), a to zaprojektuje aplikację służącą do komunikowania się między kapłanami a wiernymi.
W Czwórce wystąpił w cyklicznym programie „Nocne czaty”. Jak ks. Dawid przyznał w rozmowie z prowadzącym Mariuszem Pieśniewskim, lubi wieczorową porę – audycja nadawana jest w niedziele o 21.05. Radiowa pogawędka, przerywana fragmentami muzyki z filmów o rozmaitych superbohaterach, dotyczyła dobra czynionego nie tylko w ekranowej rzeczywistości. Williama Wallace’a z „Walecznego Serca” kapłan porównał do Jezusa, a w umięśnionym i bezlitosnym dla wroga Johnie Rambo docenił roztropność. Trochę innych superbohaterów, pomagających w prostych codziennych sprawach typu zrobienie komuś zakupów czy przeprowadzenie na drugą stronę jezdni, w zwyczajnym świecie także nie brakuje. Z rozmowy nietrudno było wywnioskować, by nie chwalić się tym od razu na rozmaitych facebookach i innych instagramach – sama radość z czynienia dobra powinna dawać wystarczającą satysfakcję.
Audycji (nadanej 10 maja) można posłuchać w Internecie.
ŻYCZLIWE SĄSIADKI
Treść opisywanej audycji skojarzyła się „Kurkowi” automatycznie z pewną sympatyczną wywieszką, która w dwóch egzemplarzach jest do przeczytania przy wejściach do jednego z bloków w Szczytnie (fot. 2). Obostrzenia związane z pandemią koronawirusa są wprawdzie regularnie łagodzone, ale nie brakuje starszych osób bojących się opuścić choćby na pół godziny mieszkanie lub mających z tym problem właśnie z racji wieku. Dla takich ludzi owe „sąsiadki spod 14” to prawdziwy dar od losu – lokalne superbohaterki.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
EMPIK W SZCZYTNIE
No i doczekaliśmy się w Szczytnie empiku (fot. 3). A może Empiku lub EMPiK-u? Wszystkie te wersje rejestruje Słownik poprawnej polszczyzny i kojarzą się one z popularną siecią raczej wielkomiejskich księgarń. Do empiku (Empiku, EMPiK-u) chodzimy, często nie do końca zdając sobie sprawę, skąd taka nazwa. Odwołuje się ona do powstałego krótko po drugiej wojnie KMPiK-u, czyli Klubu Międzynarodowej Prasy i Książki. Wkrótce po przemianach ustrojowych w Polsce KMPiK przekształcił się w Empik.
Najbliższą księgarnię tego typu (czyli z prasą – także zagraniczną) mieliśmy przez lata w Olsztynie przy ulicy 1 Maja, kawałek za teatrem. Z czasem empik przeniesiono na pobliską ul. Piłsudskiego, a obecnie stolica województwa takie salony ma trzy. Od minionego czwartku nie musimy już do Olsztyna jeździć, bo empik zaczął działać w Szczytnie – jako drugi punkt w powoli otwieranej galerii Jurand. Z niezmienionych tabliczek na półkach wynika, że salon miał być czynny półtora miesiąca wcześniej (fot. 4). Na dolnej części zdjęcia może nas trochę zdziwić napis WYPRZEDAŻ – przecież sklep został świeżo otworzony. Do świeżości nie pasuje trochę zdarta już niebieska farba na znajdującym się tuż obok salonu miejscu postojowym przeznaczonym dla zmotoryzowanych niepełnosprawnych (fot. 5).
Problem z trwałością takiej farby pojawia się zresztą w wielu innych miejscach.
Tak czy owak – nowe zawitało do Szczytna i możemy się poczuć jak w Olsztynie – a nawet, co tam, jak w Warszawie.
PREZYDENCKIE MANEWRY

W tym roku wiele spraw wygląda nie tak, jak powinno, a w tym gronie znajduje się również kampania prezydencka. Jej znaki były u nas widoczne na przedwiośniu, gdy pojawiły się pierwsze wyborcze banery, a do Szczytna jako jedyny z grona kandydatów przyjechał urzędujący prezydent Andrzej Duda. Koronawirus skomplikował wszystko, kampania (o ile można było o niej w ogóle mówić) niezbyt przypominała kampanię. Oprócz banerów i plakatów Dudy i Kosiniaka-Kamysza dostrzegliśmy w paru miejscach nieśmiałe ślady aktywności sztabu Bosaka. Ostatnio ujawnili się także fani uchodzącego za antysystemowego Hołowni (fot. 6). Z odszukaniem plakatów związanych z pozostałymi chętnymi do zostania prezydentem mieliśmy spory kłopot. Tydzień temu zmienił się ponadto jeden z kandydatów (zostali tylko męczyźni), a co będzie do wyborów – zobaczymy. Kampania nie byłaby kampanią, gdyby nie czynione złośliwości i pojawiające się akty wandalizmu. Udało nam się zobaczyć dwa zniszczone banery Andrzeja Dudy. Jeden z nich wyglądał niedawno jak na fot. 7.
BIERZMOWANIE W CZASACH PANDEMII
Maj kojarzył się przez lata z sezonem komunijnym. Tegoroczne uroczystości zostały w poszczególnych parafiach poprzesuwane na czas bliżej nieokreślony. Obostrzenia związane ze zmniejszeniem liczby wiernych w kościołach nie ograniczyły do zera religijnych ceremonii. Oprócz niedzielnych i codziennych nabożeństw można spotkać się np. z udzielanymi w świątyniach ślubami – choć bez późniejszych hucznych wesel. W kościele WNMP w Szczytnie pierwsze grupy młodzieży przystąpiły już do bierzmowania. Ceremoniom przewodniczył biskup pomocniczy Janusz Ostrowski (fot. 8), a jednorazowo (były dwie tury) w świątyni znajdowało się dziesięcioro bierzmowanych. Pozostali na udzielenie sakramentu muszą poczekać do czerwca.
MAJOWY ŚNIEG
Tyle mnie to obchodzi, co śnieg w maju – słyszymy niekiedy, gdy ktoś mówi o sprawach zupełnie go nieinteresujących. Śnieg w maju pada co najwyżej w górach, ale zdarzają się w naszej strefie klimatycznej rzeczy co najmniej dziwne. Jeden z ranków sprzed ponad tygodnia (było to we wtorek 12 maja) przywitał nas aurą widoczną na fot. 9. A jeszcze w niedzielne popołudnie było na termometrach ze 20 stopni więcej! Owszem, mamy w tradycji zimnych ogrodników (Serwacego, Pankracego, Bonifacego, do których dołącza Zośka), ale chyba mało kto słyszał o ogrodnikach śnieżnych. Pokrywa była efektowniejsza w północnej części województwa. U nas śnieg wytrzymał troszkę dłużej w cieniu, ale i tam wszystko stopiło się po paru godzinach (fot. 10).
Tekst i foto (w większości):
G.P.J.P.{/akeebasubs}
