Już od marca przyszłego roku na lotnisku w Szymanach otwarty zostanie kolejny kierunek. Tym razem pasażerowie będą mogli skorzystać z usług LOT-u i udać się do Lwowa.

Nocne loty do Lwowa
Na trasie z Szyman do Lwowa pojawią się 78-miejscowe samoloty Bombardier Q400

DWA RAZY W TYGODNIU

To kolejne nowe połączenie po lotach do Bułgarii, które zostanie otwarte w przyszłym roku. Pierwszy lot zaplanowano na 27 marca, a bilety można już rezerwować na stronie narodowego przewoźnika.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Za podróż w dwie strony w klasie ekonomicznej zapłacimy już od 239 zł. Zaskakujące wydają się godziny lotów. Samolot ze Lwowa wyląduje w Szymanach o 2:15, by po godzinie wyruszyć w drogę powrotną. Podróż ma trwać około 1,5 godziny. Samoloty na tej trasie będą latały dwa razy w tygodniu we wtorki i soboty. Loty obsługiwać mają samoloty Bombardier Q400, które mogą zabrać 78 pasażerów. Połączenie to ma służyć głównie pracującym w Polsce obywatelom Ukrainy. Zgodnie z założeniami, chętnych ma przyciągać niska cena biletów, rekompensująca mało komfortowe godziny odlotów. Wiara w wysoką frekwencję może być jednak zbyt optymistyczna. Warto jako przykład wskazać połączenie wykonywane także przez LOT pomiędzy Bydgoszczą a Lwowem. Samoloty na tej trasie również latają w nocy (odlot z Bydgoszczy 3:20), a frekwencja waha się w granicach 60%.

Aktualnie port lotniczy w Szymanach funkcjonuje do godziny 22:00. Lotnisko posiada jednak wszystkie certyfikaty niezbędne do całodobowej pracy. Poza tym prowadzone są również rozmowy z przedstawicielami przewoźników drogowych i kolejowych w celu skomunikowania nocnych lotów. - Z koleją już osiągnęliśmy porozumienie i pasażerowie nocnych lotów będą mogli dojechać do Olsztyna szynobusem – mówi prezes portu Leszek Krawczyk. Jak dodaje, ciągle prowadzone są także rozmowy z przewoźnikami drogowymi.

DRUGIE PODEJŚCIE LOT-u

To już drugie połączenie, które otwiera na lotnisku w Szymanach LOT. W 2016 narodowy przewoźnik uruchomił na krótki czas połączenie z Warszawą. Po zaledwie kilku miesiącach zniknęło ono z rozkładu lotów ze względu na bardzo niską frekwencję (niecałe 20%). Często zdarzało się, że na pokładach samolotów znajdowało się zaledwie kilku podróżnych.

Przypomnijmy, że zgodnie z założeniami port lotniczy musi w przyszłym roku spełnić wymogi ruchu na poziomie 170 tys. obsłużonych pasażerów. Po wycofaniu się Wizzaira z lotów do Oslo przekroczenie tej liczby wydaje się dość trudne. Same loty do Londynu i Bułgarii są w stanie wypełnić zobowiązania do poziomu ok 120 tys. pasażerów. Kolejne połączenie do Lwowa przy 100% frekwencji może poprawić tę statystykę o około 10 tys. pasażerów.

Łukasz Łogmin{/akeebasubs}