24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnoskalową agresję przeciwko Ukrainie. Świat był w szoku! Po kilku miesiącach, w lipcu 2022 roku, wybraliśmy się na Ukrainę, w ojczyste strony generała Samsonowa, by zobaczyć jak nowa wojna zmieniła jego rodzinną ziemię. Jak wygląda kraj w czasie wojny?

Śladami Generała Samsonowa cz. 1
Sławomir Ambroziak podczas swojej wyprawy na Ukrainę

Legalny szmugiel

Lipiec 2022. Kolejny raz wjeżdżam na Ukrainę. Tym razem w warunkach pełnowymiarowej brutalnej wojny, której Europa nie widziała od czasów II wojny światowej. Pisząc książkę o generale Samsonowie i wjeżdżając wcześniej na Ukrainę nigdy nie przypuszczałem, że przyjdzie mi w moim życiu, w naszych czasach, podróżować po kraju, w którym toczy się najprawdziwsza, krwawa i okrutna wielka wojna. Razem ze mną na ową „przygodę” wybrał się ponownie Witold Olbryś. Pokonanie przejścia granicznego zajęło nam dwie godziny. Ukraiński celnik zapytał mnie czy wwozimy coś szczególnego. „Zapas 60 litrów benzyny w kanistrach” – uznałem za właściwe poinformować go o tym „towarze”. „Nie potrzeba. U nas jest benzyna” – odpowiedział. „Jest na zachodniej Ukrainie. My jedziemy do obwodu kirowogradzkiego. Tam z benzyną są problemy” – rzuciłem. „Tak. Tam są problemy z benzyną” – zgodził się celnik i nie miał już żadnych pytań. „Dlatego mamy zapas” – podsumowałem. Coś, co byłoby w normalnych warunkach pokoju zwykłym szmuglem, teraz jest zupełnie zrozumiałą i naturalną rzeczą. Było to jasne i dla mnie i dla ukraińskiego celnika. Świat odwrócił się do góry nogami. A ściślej: To wojna go odwróciła.

Kierunek: Kijów!

Od granicy ruszyliśmy trasą przez Łuck, Równe, Żytomierz do Kijowa. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Po drodze widzieliśmy puste blockposty, które w pierwszych tygodniach wojny miały zablokować ruch rosyjskich wojsk i dywersantów. Rzadko który z nich był teraz obsadzony, z reguły tylko te przy wjazdach i wyjazdach z większych miast. Przy drogach nie było też żadnych znaków kierunkowych. Zostały one albo zdjęte albo zamalowane, aby utrudnić rosyjskim wojskom i dywersantom orientację w terenie. Śladów wojny, poza blockpostami i zamalowanymi znakami, nie było na razie widać. Tylko w powietrzu unosiła się złowroga cisza. I te miny na twarzach ludzi! Atmosfera niepokoju! Byliśmy w kraju, który toczy wojnę na śmierć i życie z groźnym i okrutnym wrogiem. Sama tylko skala Ukrainy i Rosji uświadamia od razu, że to walka Dawida z Goliatem. Ta atmosfera wojny, którą czuć było na każdym kroku i o której świadczyły puste blockposty nasuwała myśli o waleczności Ukrainy i jej mieszkańców. Napadnięci przez wielokrotnie silniejszego wroga dzielnie stawili mu czoła. Dla Polaków to nie było zaskoczenie. Znamy Ukraińców i wiedzieliśmy, że będą walczyć. Nasze narody żyły ze sobą przez wieki i często walczyliśmy przeciwko sobie.

Wrota Europy

Mieszkańcy stepów nad północnymi brzegami Morza Czarnego zawsze byli bardzo wojowniczy. Już od czasów starożytnych. Herodot, „ojciec historii”, wspominał o mieszkających tutaj Scytach, którzy walczyli z Persami pod wodzą króla Dariusza. Wówczas tereny Ukrainy uznawano za niewiele znany koniec świata. Dzisiaj Ukraina to „wrota Europy”, które Rosja chce posiąść, podobnie jak to uczyniła już niegdyś a wcześniej przed nią zrobił to Czyngis-Chan. Gdyby to się jej udało, cała Europa znów będzie czuła oddech rosyjskiego niedźwiedzia na swych plecach. Rosja bez Ukrainy to nie jest imperium. Serhii Plokhy w swym wyśmienitym eseju „Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę” znakomicie przedstawił rolę Ukrainy dla Europy i Rosji oraz wagę tego „kto otwiera te wrota”, ilustrując to jednocześnie historią tych terenów na przestrzeni wieków i tysiącleci. Natomiast my znów ponownie wyruszaliśmy w wyprawę po „wrotach Europy”, tym razem w wojennych warunkach. Świetnie zdawaliśmy sobie sprawę o co ta gra się toczy a jednocześnie z tego, że ta wojna zmienia wszystko, także nadaje nowe barwy historii generała Samsonowa również w jego rodzinnych stronach. Jakie będzie teraz postrzeganie tego „ruskiego” generała na jego rodzinnej ukraińskiej ziemi? Czy wojna wywołana przez „ruski mir” zmieni obraz Samsonowa wśród jego krajan? To co mogliśmy odczuć już wcześniej, teraz mogło przybrać ostre formy. Zastanawialiśmy się, czy pomnik Samsonowa z wizerunkiem Aleksandra Newskiego ufundowany „przez Rosjan” jeszcze stoi. Te wszystkie myśli towarzyszyły nam w rozmowach po drodze na Ukrainie.

Sławomir Ambroziak

cdn.

Wykorzystana literatura: Plokhy Serhii, Wrota Europy. Zrozumieć Ukrainę, tłum. Franciszek Skrzepa, Kraków 2022

Od Redakcji: Niniejszy tekst pochodzi z uzupełnionego wydania książki Sławomira Ambroziaka pod tytułem „Tajemnica Generała Samsonowa”, które w 2025 roku ukaże się w Holandii. Oryginalna wersja książki została wydana w Polsce w 2021 roku przed napaścią Rosji na Ukrainę.{/akeebasubs}