Oddane na początku grudnia do użytku nowe stragany na przebudowanej części starego targowiska budzą zastrzeżenia nie tylko samych handlowców, ale też miejskich radnych.

Nowe targowisko to porażka

- Brak zasłon przy straganach sprawia, że ludzie są skazani na handel w fatalnych warunkach. Marzną, a do tego ich towary są moczone przez deszcz i śnieg – relacjonował podczas posiedzenia komisji budżetu Rady Miejskiej Dariusz Malinowski, domagając się interwencji burmistrz miasta. Zwracał też uwagę na krzywo położony polbruk. - Ja bym tego nie odebrał – podsumowywał jakość najnowszej inwestycji miasta.

Według burmistrz Górskiej, jest ona wykonana prawidłowo. Zadanie zrealizowane z unijnym dofinansowaniem polegało tylko na rekonstrukcji dotychczasowego targowiska. Ograniczało się ono do umożliwienia handlu z ław, bo takie zadanie spoczywa na samorządzie.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Burmistrz zwraca uwagę, że ci, którzy spodziewali się w tym miejscu hali targowej z sektorami i boksami są w błędzie. - To już związane jest z działalnością komercyjną, a naszym zadaniem jest zapewnienie targowisku podstawowej funkcji – podkreślała. Dodawała, że teraz obowiązuje 5-letnia trwałość obiektu, co oznacza zakaz prowadzenia na nim jakichkolwiek poprawek modernizacyjnych. - Handlowcy mogą sami coś powiesić, aby uchronić się przed wiatrem, czy śniegiem – podpowiada wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk.

Radnego Malinowskiego takie argumenty nie przekonują. - Przecież ci ludzie płacą podatek targowy oraz opłatę eksploatacyjną. Mają prawo do pracy w godnych warunkach – twierdzi. Jego zdaniem wystarczyłoby zamontować na okres zimowy dobrane kolorystycznie płyty z pleksy, tak aby zachować estetykę nowego obiektu. - To co jest obecnie, to porażka – podsumowuje radny.

(o)

{/akeebasubs}