AFERA W MAŁDZE

W połowie maja 1807 r. Rosjanie rozpoczęli wojnę propagandową. Rozrzucali ulotki, w których wzywali Polaków do opuszczenia Napoleona, w zamian za co car i król pruski mieli darować im zdradę.

O czasach napoleońskich  w powiecie szczycieńskim cz. 4
Śmier? Cypriana Godebskiego pod Raszynem, obraz Januarego Suchodolskiego z 1855 roku.

Pod koniec maja w Małdze miała miejsce afera, której bohaterem był, tak dzielnie stawiający opór Rosjanom pod Przeganiskiem, podpułkownik Krukowiecki. Wszedł on w konflikt z oficerami będącymi pod jego komendą, którzy nie uznali autorytetu młodego dowódcy. Krukowiecki został przez swoich podkomendnych uwięziony, a komendę nad oddziałem objął podpułkownik Zabłocki. Generał Fiszer, który osobiście przybył do Małgi,  zdecydował jednak o niewinności Krukowieckiego i nakazał aresztować prowodyrów zamieszania: Tremona i Zabłockiego. Tego ostatniego zastał pijanego.

OKROJONE PRUSY

7 czerwca doszło do kolejnej (trzeciej) potyczki pod Jedwabnem. W jej trakcie wykazali się podpułkownik 3. Pułku Piechoty Józef Hornowski i grenadier Klukaczewski. Następnie Korpus Obserwacyjny generała Zajączka został rozwiązany i jako 3. Dywizja włączony do VIII Korpusu marszałka Édouarda Montiera.

Polacy przebywający w Prusach niszczyli symbole państwowe. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Liczono na to, że obszar ten przyłączony zostanie do Polski. Ostatecznie na mocy pokoju, zawartego 9 lipca 1807 r. w Tylży, Prusy zostały okrojone i stały się przymusowym sojusznikiem Napoleona. Dzięki wysiłkowi polskiego żołnierza i woli Napoleona utworzone zostało Księstwo Warszawskie.

DALSZE LOSY

Jan Krukowiecki 

Jakie były dalsze losy najważniejszych postaci związanych z Korpusem Obserwacyjnym? Można powiedzieć, że potoczyły się podobnie do dalszych losów naszego kraju. Generał Józef Zajączek po klęsce wyprawy moskiewskiej przeszedł na stronę rosyjską i został pierwszym namiestnikiem Królestwa Polskiego. Za wierną służbę car nadał mu w 1818 r. tytuł książęcy. Bardzo ciekawą i nietypową postacią był generał Stanisław Fiszer. Pochodził z niemieckiej/pruskiej rodziny. Jego ojciec był zawodowym żołnierzem, służył między innymi w Polsce. Stanisław Fiszer pomimo niemieckiego pochodzenia był wielkim, polskim patriotą, jednocześnie posiadał rzadkie w Polsce cechy, takie jak systematyczność i pracowitość. Nie uznawał protekcji. Wsparcia nie miały co u niego szukać nawet osoby z nim spokrewnione. W związku z tym Fiszer był świetnym organizatorem i oficerem od czarnej, papierkowej roboty. Pełnił między innymi funkcję adiutanta Tadeusza Kościuszki. Ranny w bitwie pod Maciejowicami dostał się do niewoli rosyjskiej. Został też ranny w bitwie pod Raszynem. 22 sierpnia 1809 r. odznaczono go Krzyżem Komandorskim Orderu Virtuti Militari. Szczytem jego kariery była funkcja naczelnika sztabu głównego wojsk Księstwa Warszawskiego. W wyprawie moskiewskiej (za której przygotowanie ze strony polskiej odpowiadał) wziął udział jako naczelnik sztabu V Korpusu ks. Józefa Poniatowskiego. Poległ 18 października 1812 r. podczas odwrotu spod Moskwy, na trakcie do Kaługi.

Generał Stanisław Fiszer

W bitwie pod Raszynem, w której został ranny Fiszer, poległ inny oficer związany z działalnością Korpusu Obserwacyjnego na Mazurach. Tym oficerem był pisarz i poeta legionowy Cyprian Godebski, który w marcu 1807 r. stacjonował w Małdze. Karierę zrobił natomiast walczący z Rosjanami w maju 1807 r. pod Przeganiskiem (Małdzkim Młynem) Jan Krukowiecki. W trakcie powstania listopadowego ten konserwatywny generał nie wierzył w zwycięstwo. Jako gubernator Warszawy odpowiadał za słabe przygotowanie miasta do obrony. Zamiast przygotowywać się do walki, prowadził rokowania z marszałkiem Iwanem Paskiewiczem.

ZACHOWANE W LITERATURZE

Walki żołnierzy polskich na Mazurach w roku 1807 opisał w powieści „Popioły” Stefan Żeromski. Pisząc o tych wydarzeniach, pisarz opierał się na opracowaniach, relacjach i wspomnieniach ich uczestników. Wydarzenia, które rozegrały się pomiędzy Wielbarkiem, Szczytnem i Nidzicą nieco 100 lat później opisał w powieści „Sierpień czternastego” inny pisarz, noblista Aleksander Sołżenicyn. Obecnie prawie wyludniony teren byłego poligonu w Muszakach nieraz był areną ważnych wydarzeń historycznych. Warto o tym pamiętać, spacerując po pięknych lasach Nadleśnictw Jedwabno i Wielbark.

Witold Olbryś{/akeebasubs}