Lewin Cohn był weteranem wojennym i członkiem lokalnego związku kombatantów.

O gorzałce i winie cz. II
Porcelanka G. Puschewitza

Na szczycieńskim cmentarzu żydowskim zachowała się jego macewa. Po śmierci kupca interes przejął prawdopodobnie jego syn L. Cohn. Znana jest porcelanka „L.Cohn” (porcelanowy korek zamykający butelkę za pomocą odpowiednio wygiętego drutu). W sierpniu 1914 r. jego restauracja, znajdująca się przy ulicy Markt (obecnie Odrodzenia), została zniszczona przez Rosjan. Po wojnie już nie funkcjonowała.

W okresie międzywojennym najbardziej znanymi kupcami handlującymi w Szczytnie mocnym alkoholem byli: J. Schneider, Kurt Chittka, Franz Frank.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Mieli oni w ofercie między innymi 35-procentową Aquavit – „wodę życia”. Frank prowadził przy ulicy Rynek (obecna ulica Odrodzenia) sklep kolonialny. Jego sąsiadem był od strony głównego skrzyżowania Gotthilf Wittek, jeden z najbardziej znanych szczycieńskich kupców, który również miał w ofercie wódkę. Znana jest drewniana skrzynka na butelki z wypalonym jego imieniem i nazwiskiem. Należący do niego sklep zniszczony został w 1914 r. W przedwojennym Szczytnie raczej nikt za kołnierz nie wylewał. Piwo i mocne alkohole były szeroko dostępne. Sznapsa pito przy różnego rodzaju uroczystościach, na przykład przy odsłanianiu pomników czy pamiątkowych głazów. Trudno powiedzieć na ile mazurskie zwyczaje związane z piciem zmieniły się w pierwszej połowie XX w. Na pewno Mazurzy zaczęli spożywać więcej piwa, ale gorzałka raczej nie przestała im smakować.

Butelka Otto Reinera

Część kupców i wszyscy restauratorzy mieli w ofercie wina, likiery oraz inne rodzaje alkoholi. Po działalności kupca kolonialnego Otto Reinera, który handlował „mydłem i powidłem”, miał w sprzedaży farby, leki i tapety, pozostała niezliczona ilość ogłoszeń w prasie. Był on bez wątpienia najczęściej reklamującym się kupcem na przełomie XIX i XX w. w Szczytnie. Oprócz reklam, Reiner pozostawił nam firmowe butelki po winie jabłkowym. Również winem na początku XX w. handlował w Szczytnie kupiec kolonialny, niejaki G. Puschkewitz. Interes po nim przejął po I wojnie światowej Wilhelm Hensel.

Witold Olbryś{/akeebasubs}