Wśród chorób cywilizacyjnych, które w dzisiejszych czasach dotykają ludzi, najbardziej rozpowszechnione jest nadciśnienie tętnicze. W Polsce choruje na nie 32% społeczeństwa w wieku od 18 do 80 lat. To znaczy, że prawie co trzecia dorosła osoba ma zbyt wysokie ciśnienie tętnicze krwi. Diagnostyka nadciśnienia jest bardzo prosta.

O nadciśnieniu tętniczymNie są potrzebne specjalistyczne badania, na które trzeba czekać w długich kolejkach. Wystarczy od czasu do czasu zmierzyć sobie ciśnienie aparatem. Dzisiaj takie aparaty są szeroko dostępne i znajdują się w większości domów. Mimo to wykrywalność nadciśnienia wynosi tylko 70%, oznacza to, że 30% osób z nadciśnieniem nie wie o tym, że jest poważnie chora. To zaskakujące, że można żyć z chorobą, którą można tak łatwo wykryć i nie być jej świadomym. Najczęściej dotyczy to osób, które są przekonane o swoim doskonałym zdrowiu. Dobrze się czują, nie mają żadnych dolegliwości, nie widzą potrzeby, aby wykonywać jakiekolwiek badania, a tym bardziej pójść do lekarza. Nie wiedząc nic o swojej chorobie, nie leczą się, nie zmieniają swojego stylu życia, a choroba postępuje, prowadząc do bardzo poważnych powikłań. Czasami zgłaszają się do mnie pacjenci, którzy opowiadają, że byli na jakiejś imprezie, albo z wizytą u znajomych i tam ktoś wyciągnął aparat do mierzenia ciśnienia i zaczął wszystkim obecnym badać ciśnienie krwi.

No i okazało się, że ten właśnie mój pacjent, który dobrze się czuł, miał wysokie ciśnienie. To jest dobry pomysł, aby przy różnych okazjach, podczas spotkań towarzyskich badać sobie ciśnienie. Dzisiaj aparaty do pomiaru ciśnienia są coraz bardziej zautomatyzowane, badanie jest coraz prostsze, nawet osoby niemające nic wspólnego z medycyną mogą z łatwością dokonać takiego pomiaru. Wczesne wykrycie nadciśnienia i rozpoczęcie skutecznego leczenia może zapobiec tragedii w postaci zawału serca, udaru mózgu lub przedwczesnej śmierci. Nadciśnienie tętnicze przyspiesza rozwój miażdżycy, choroby niedokrwiennej serca, niewydolności serca. Powoduje przerost mięśnia sercowego, co nasila objawy niedokrwienia serca, a także powiększenie komór serca, co może prowadzić do zaburzenia funkcji zastawek i powstania wady serca. Wysokie ciśnienie stanowi bardzo poważne ryzyko tak zwanych incydentów sercowo-naczyniowych, czyli zawału serca, udaru mózgu, nagłej śmierci sercowej. To ryzyko jest większe, niż ryzyko powodowane przez palenie papierosów. Na każdej paczce papierosów jest komunikat – „Palenie zabija”. Musimy pamiętać, że nadciśnienie zabija jeszcze skuteczniej.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Tragedią jest to, że wiele osób równocześnie pali i ma też zbyt wysokie ciśnienie krwi. Szacuje się, że wzrost skurczowego ciśnienia tętniczego o 20 mmHg podwaja ryzyko zgonu. Oznacza to, że osoba, która ma ciśnienie 140/90 mmHg ma dwa razy większe ryzyko przedwczesnej śmierci, niż osoba z ciśnieniem 120/80 mmHG.

Warto o tym pamiętać i dbać, aby nasze ciśnienie było prawidłowe. Jakie więc powinniśmy mieć ciśnienie krwi? Wśród starszych pacjentów pokutuje jeszcze przekonanie, że prawidłowe ciśnienie to 100+wiek. To znaczy osoba dwudziestoletnia powinna mieć ciśnienie skurczowe 120 mmHg, osoba czterdziestoletnia – 140 mmHg, a sześćdziesięcioletnia 160mmHg. Dzisiaj wiadomo, że takie myślenie jest błędne. Prawidłowe ciśnienie krwi to 120/80 mmHg i nawet dla starszych osób najlepiej jest jeśli mają właśnie takie ciśnienie. O nadciśnieniu mówimy wtedy, gdy jego wartości przekraczają 140/90 mmHg. Nadciśnienie dzielimy na trzy stopnie odpowiednio dla wartości 140, 160 i powyżej 180 mmHg. Ciśnienia w przedziale od 130-140 mmHG przez lekarzy w Europie nazywane jest ciśnieniem prawidłowym wysokim. Amerykanie natomiast takie ciśnienie nazywają stanem przednadciśnieniowym. Podejście lekarzy amerykańskich jest o tyle dobre, że poprzez nazwę „stan przednadciśnieniowy” uświadamia pacjentom, że są w grupie zwiększonego ryzyka i powinni zacząć szczególnie dbać o swoje zdrowie. Statystyki dotyczące Polski pokazują, że w naszym kraju 20% społeczeństwa ma takie właśnie ciśnienie, to znaczy w przedziale 130-140 mmHG. A co z pacjentami, którzy maja ciśnienie poniżej 120/80 mmHg? Są osoby z takim niskim ciśnieniem. Jak klasyfikujemy takie wartości ciśnienia? Wiele osób mówi, że jest to niedociśnienie. Jednak nie jest to prawidłowe określenie. Jeśli sięgniemy do podręczników medycznych, to przekonamy się, że ciśnienie poniżej 120/80 mmHg jest nazwane – „optymalnym”. Słowo „niedociśnienie” sugeruje, że coś z tym ciśnieniem jest nie tak. W naszym społeczeństwie jest 20% osób z takimi wartościami ciśnienia. Niektórzy z nich przychodzą do mnie czasami, i mówią: Doktorze, mam niedociśnienie. Proszę mi dać coś na podniesienie ciśnienia. Są oczywiście leki, które podnoszą ciśnienie krwi, ale stosuje się je tylko w wyjątkowych sytuacjach. W gabinecie lekarskim tłumaczę natomiast, że ich ciśnienie jest ciśnieniem optymalnym i powinni być wdzięczni losowi, że są w grupie osób z takim właśnie ciśnieniem. Oczywiście takie osoby mogą się czasami czuć osłabione, ale powinny cieszyć się, że mają znacznie mniejsze ryzyko zawału serca lub udaru mózgu i będą żyć dłużej. W następnych artykułach napiszę o tym jak żyć, aby nasze ciśnienie było jak najniższe.

Włodzimierz Tarasiuk

Autor jest lekarzem, specjalistą chorób wewnętrznych. Pracuje jako lekarz rodzinny w Przychodni Vita-med. Pełni też dyżury w szpitalu na Oddziale Wewnętrznym.{/akeebasubs}