ZAŁOŻYCIEL GMINY ŻYDOWSKIEJ
Na szczycieńskim cmentarzu żydowskim zachowały się macewy należące do zmarłych kobiet z rodziny Hirschbergów: Golde Hirschberg, (1843 – 1866) i Racheli Hirschberg z domu Aronson (1816 – 1868). Prawdopodobnie Rachela była żoną Arona Hirschberga oraz matką Juliusa i Golde.
Pierwsza wzmianka o Hirschbergu na terenie powiatu szczycieńskiego pochodzi z 1828 r., kiedy to von Fabeck, właściciel majątku w Jabłonce, w ogłoszeniu zamieszczonym w królewieckim „Amtsblacie” wspomina o nim jako o kupcu handlującym wełną. Tym kupcem był prawdopodobnie Aron Hirschberg, który w 1847 r. był wśród założycieli szczycieńskiej gminy żydowskiej. W 1861 r. szczycieńska gmina żydowska postanowiła wybudować na dziedzińcu wzniesionej w 1835 r. synagogi łaźnię (mykwę). Projekt łaźni znajdował się do wglądu dla chcących się podjąć budowy przedsiębiorców u Arona Hirschberga. W tym samym roku Aron podpisał się też pod ogłoszeniem, w którym informował o poszukiwaniu przez szczycieńską społeczność żydowską nauczyciela. Na ogłoszenie odpowiedział niejaki Werner, ale jego list zagubił się i Juliusz Hirschberg w kolejnym ogłoszeniu, podpisując się jako przewodniczący gminy („Vorsteher”), prosił tego nauczyciela lub osoby go znające o kontakt. Z powyższego wynika, że Aron i jego syn Julius odgrywali ważną rolę w środowisku szczycieńskich Żydów.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
INTERESY ZE ZMIENNYM SZCZĘŚCIEM
W sklepie przy ulicy Rastenburgerstrasse (obecnie ulica 1 Maja), Aron Hirschberg handlował materiałami i ubraniami. Zajmował się również organizacją transportu, między innymi zboża ze Szczytna do Królewca. W grudniu 1849 r. jego sklep został okradziony. Straty wyniosły około 900 talarów. Za wskazanie sprawcy kradzieży wyznaczono nagrodę w wysokości 25 talarów. W 1855 r. rodzina Arona była dosyć liczna, składała się z 8 osób.
W 1860 r. A. Hirschberg zbankrutował (rok wcześniej opublikował ogłoszenie, w którym wzywał swoich dłużników do oddania długów do 1 lutego). W lipcu odbyła się aukcja towarów z jego sklepu. Nie był to jednak koniec gospodarczej działalności Arona. W 1861 r. szukał furmanów, gotowych podjąć się przewozu zboża ze Szczytna do Królewca. 8 maja 1860 r. Julius Hirschberg ogłosił, że firmę swojego ojca Arona będzie dalej prowadził pod nazwą „Julius Hirschberg & Comp.” Oficjalnie firma zaczęła działalność 15 maja 1860 r. Zarówno Aron, jak i Julius często zamieszczali w powiatowym tygodniku urzędowym ogłoszenia, w których reklamowali swoje towary. Część z tych ogłoszeń była publikowana w języku polskim. Poniżej jedno z tych ogłoszeń.
Szanowney publiczności tuteyszey okolicy podajemy do wiadomości, iż wszystek nasz towar na jarmarku Lipskim kupiony już do domu naszego przybył. Zalecamy więc nasz bogato rozgatunkowany skład sukna, towaru manufakturalnego i płaszczów. Dla korzystney kupi w Lipsku jesteśmy w stanie do sprzedawania niektórych rzeczy za bardzo niską cenę, a mianowicie takich, którę zdatnemi są do podarunku na gody. Wełniany material (cayk) teraz 1 - 1,5 trojakow tańszy jak przedtym. Cały ubior za 2 talary 10 trojaków, a piękne wełnianę cayki do kleidów od 6 aż do 10 trojaków za łokieć kupić mozna, a płutno (part), Bylefeldskie za tanio cenę. Oraz oznaymujemy iż w naszym składzie naynowotnieyszy wełniany stróy się znayduje, i zalecamy sławnemu państwu do kupi za bardzo małe pieniądze, wełniane czepćę, podrękawki, kołnierze, manszety, szale i mufy. Koszule rozmaite i czapki są w dużey ilości do wybrania. We Szczytnie d. 25go Października 1861 Julius Hirschberg et Comp.
W dniu 23 października 1866 r. w Lesinach Wielkich doszło do pożaru, w którym zginęła próbując ratować swoje dzieci (wdowa?) żona kupca Bütowa. Pozostawiła siedmioro dzieci, które w pożarze oprócz matki straciły cały dobytek. Na początku listopada 1866 r J. Hirsberg wraz z Lewinem Cohnem organizował pomoc dla tych sierot.
W czerwcu 1866 r. opublikowano ogłoszenie o bankructwie, a w październiku o całkowitej wyprzedaży towarów ze sklepu J. Hirschberga. Na początku roku Juliusz zamieścił ogłoszenie, w którym kategorycznie upominał się o zwrot długów. Bankructwo Juliusa nie było czymś wyjątkowym. W tym czasie w powiecie szczycieńskim zbankrutowało wielu kupców, co wiązać należy z trudną sytuacją gospodarczą.
BROŃ DLA POWSTAŃCÓW
Pisząc o rodzinie Hirschbergów warto też wspomnieć, że „handlarz wełną” Juliusz Hirschberg pomagał Eyssigowi Kellerowi w sprowadzeniu 400 pistoletów z Lipska. Wykorzystano tu to, że Hirschbergowie od dawna sprowadzali z tego miasta do Szczytna różne materiały i gotowe ubrania, o czym wielokrotnie informowali w zamieszczanych w tygodniku urzędowym ogłoszeniach. Broń ta przeznaczona była dla powstańców styczniowych. Keller, kupiec żydowski zamieszkały w Rozogach, cieszył się pełnym zaufaniem władz powstańczych, wiadomo też, że motywem jego działania był nie tylko zysk, ale również sympatia dla polskich powstańców. Nie wiadomo jakie były motywy Juliusa Hirschberga. Nie udało się też na razie ustalić, co się z nim po bankructwie działo. Od końca 1867 r. firmę ponownie prowadził Aron Hirschberg.
Witold Olbryś{/akeebasubs}
