Znana już wystawa fotograficzna Tadeusza Zagoździńskiego - „Warszawa – miasto, po którym przeszła śmierć” doczekała się kolejnej odsłony. Tym razem zdjęcia stolicy wykonane zaraz po wyzwoleniu przez 9-letniego Tadeusza zostały zaprezentowane w Miejskim Domu Kultury.

Obrazy dymiących zgliszcz

Tadeusz Zagoździński to warszawiak z urodzenia, który na stałe przeniósł się do naszego regionu w 1995 r. Zawodowo fotografią zajmował się od 1963 r., dokumentując najważniejsze wydarzenia krajowe, w tym wszystkie wizyty Papieża Polaka. W trakcie swojej długoletniej kariery relacjonował także konflikty wojenne i przewroty rewolucyjne w krajach Azji i Afryki. Jest laureatem prestiżowych nagród fotograficznych, m. in. World Press Photo 1969.

Pierwszy kontakt z aparatem zawdzięcza ojcu, który zabrał 9-letniego wówczas Tadeusza na spacer po nieostygłych jeszcze zgliszczach stolicy.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Rolą taty było wskazywanie ciekawych miejsc i sporządzanie ich odręcznego opisu. Kadrowanie i wybór głównych motywów było już domeną dziewięciolatka. Z tego zadania wywiązał się nad podziw dobrze.

- Nie było to łatwe, bo aparat był prymitywy, z małym wizjerem, przez który niewiele było widać – wspomina fotografik.

Niestety, nie zachowały się odręczne opisy ojca, ale ocalały na szczęście negatywy na kliszy zwojowej typu 127. Po licznych przeprowadzkach została odkryta ona przypadkowo. Teraz po 70 latach negatywy naświetlone na wielkoformatowym papierze stały się bezcennymi fotogramami ukazującymi powojenne zniszczenia stolicy. Widzimy na nich m. in. ruiny hotelu Prudential, pierwszego warszawskiego wieżowca, czy zbombardowany Bristol. Choć minęło już tyle lat od tej tragedii, fotogramy poruszają do głębi.

(map){/akeebasubs}