Drugie zwycięstwo wielbarczan* Błękitni demolują Śniardwy* SKS wciąż w impasie* Wysoka porażka Dźwierzut* Problemy kadrowe lidera z Jedwabna

Obudzili się na koniec rundy
Omulew (czarne koszulki) wygrała jak najbardziej zasłużenie. Szkoda, że dopiero po raz drugi...

IV liga - 15. kolejka

Omulew Wielbark – Mamry Giżycko 2:1 (1:0)

1:0 – Mateusz Lech (9.), 2:0 – Michał Kwiecień (64.), 2:1 – (78.)
Omulew: Przybysz, C. Nowakowski, Berk, A. Cieślik, S. Nowakowski, Buła, Murawski, Lech (78.Sitarski), Remiszewski (73. Stańczak), Kwiecień, Płoski (90. Abramczyk).

- W końcu zebraliśmy optymalny skład i pokazaliśmy, że w tej czwartej lidze potrafimy coś ugrać – mówi zadowolony po meczu prezes Omulwi Karol Rzepczyński.- To było fajne widowisko. Na pewno byliśmy drużyną lepszą - dodaje.  Sygnał, że Omulew będzie walczyła w niedzielę o komplet punktów, dał już w 4. min Cieślik, który ładnie przymierzył z rzutu wolnego, ale piłka wylądowała na poprzeczce. Niedługo później było jednak 1:0, gdy do bramki trafił Lech.  Po zmianie stron wielbarczanie nie zamierzali bronić wyniku. W 65. min Kwiecień dobrze przyjął piłkę, wyszedł na czystą pozycję i pokonał bramkarza Mamr. Ten sam zawodnik miał w spotkaniu jeszcze dwie sytuacje, ale ich nie wykorzystał. W 78. min bramkę kontaktową zdobyli goście, w czym pomógł im Berk, który niefortunnie odbił piłkę głową, co zmyliło Przybysza. - Straciliśmy już taką szóstą kuriozalną bramkę w sezonie – oblicza trener Mariusz Korczakowski.

Mrągowia Mrągowo – Warmiak Łukta 1:2, Unia Susz – Zatoka Braniewo 0:0, Znicz Biała Piska – Tęcza Biskupiec 2:2, GKS Wikielec – Błękitni Orneta 4:3, Rominta Gołdap – Stomil II Olsztyn 6:0, MKS Korsze – GSZS Rybno 5:0, Granica Kętrzyn – Orlęta Reszel 4:1.

KLASA OKRĘGOWA - 15. kolejka

Mazur Pisz – SKS Szczytno 2:0 (1:0){akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

1:0 – (44.), 2:0 – (75.)
SKS: Rogacz, Magnuszewski, Zyśk, Banasiak, K. Miłek, Kuchna, M. Miłek, Kulesik (85. Kwiatuszewski), Deptuła, Trzebiński, Kacprzak.

Zespół SKS-u nie potrafił w ostatnim meczu rundy powiększyć swojego skromniutkiego dorobku punktowego. - Myśmy grali, oni zdobywali bramki – mówi kierownik drużyny szczytnian Waldemar Pogorzelski. Mecz określił jako brzydki: sędzia pokazał kilkanaście kartek, z czego dwie czerwone dla miejscowych i jeden kartonik tego koloru dla SKS-u (K. Miłek). Mazur prowadzenie uzyskał tuż przed przerwą, gdy obrońcy goście zagapili się przy rzucie wolnym, a napastnicy gospodarzy wykorzystali sytuację. Po zmianie stron szczytnianie przycisnęli, rywale wyprowadzali zaś kontry. Po jednej z nich ustalili wynik meczu.

Błękitni Pasym – Śniardwy Orzysz 9:0 (2:0)

1:0 – Mateusz Kędzierski (14.), 2:0, 3:0 – Marcin Łukaszewski (20., 50.), 4:0, 5:0 – Patrycjusz Malanowski (52., 56.), 6:0 – Radosław Górecki (62.), 7:0, 8:0 – Patrycjusz Malanowski (78., 82.), 9:0 – Marcin Łukaszewski (88.)
Błękitni: Brzozowski, B. Nosowicz, M. Nosowicz, Kruczyk (58. Stańczak), Kotoński (58. Łachmański), Dobrzyński, Kędzierski (58. Paszkiewicz), Foruś, Górecki, M. Łukaszewski, Malanowski.

Zespół Śniardw będzie niezbyt miło wspominał wyjazdowe mecze w naszym powiecie. Na początek rundy było siedem bramek zaaplikowanych przez GKS, teraz wyjazd do Pasymia skończył się niemal dwucyfrówką. Milsza okazała się jedynie wizyta w Szczytnie...
W sobotę praktycznie od początku przewagę osiągnęli miejscowi, którzy tylko momentami oddawali dla krótkiego odpoczynku inicjatywę gościom. Napór gospodarzy przyniósł efekt w 14. min, a swój udział miał tu bramkarz Śniardw, którego ewidentny błąd wykorzystał Kędzierski. O ile w pierwszej odsłonie przyjezdni spisywali się w miarę przyzwoicie, to wkrótce po zmianie stron praktycznie stracili ochotę do walki. Pasymianie wchodzili w obronę orzyszan jak w masło i hurtowo zdobywali bramki po zespołowych lub solowych akcjach. Trener Mirosław Romanowski mógł pozwolić sobie nawet na dokonanie potrójnej zmiany. Z grona wprowadzonych na boisko największy wkład w zwycięstwo miał chyba Paszkiewicz, który w jednej z ostatnich akcji meczu przeprowadził rajd prawą stroną, podał do M. Łukaszewskiego, a ten ustalił wynik spotkania. –Chłopaki są zaangażowani, frekwencja na treningach jest dobra – mówi Dariusz Lipka z zarządu Błękitnych. Jak widać, pomaga to pasymianom w zdobywaniu wielu bramek mimo trudnych ostatnio  warunków atmosferycznych: z Łyną grali w bardzo niskiej temperaturze, z SKS-em – przy padającym wciąż deszczu, ze Śniardwami – przy silnie wiejącym wietrze.

Pisa Barczewo – GKS Dźwierzuty 5:0 (2:0)

1:0 – (17.), 2:0 – (39.), 3:0 – (59.), 4:0 – (75.), 5:0 – (82.)

GKS: Granicki,  Ciebień, Kołakowski, Frejlich, Tatyrata, Olszewski,  Malewicz, Kuciński, Marszałek (75. B. Szpyrka), Sokołowski, A. Bazych.

Przed tygodniem było zwycięstwo nad DKS-em, teraz drużyna z Dźwierzut poniosła jedną z wyższych porażek w lidze. Zespół wicelidera nie dał gościom większych szans. GKS kończył spotkanie w dziesięciu po tym, jak Sokołowski po drugiej żółtej kartce musiał opuścić boisko.

***
Uwaga: zespoły występujące w IV lidze i klasie okręgowej rozegrają w listopadzie po dwie kolejki rundy wiosennnej.

Granica Bezledy – Łyna Sępopol 4:3, Victoria Bartoszyce – Wilczek Wilkowo 2:2, Vęgoria Węgorzewo – Czarni Olecko 1:4, DKS Dobre Miasto – MKS Ruciane-Nida 1:0, Cresovia Górowo Iławeckie – Pojezierze Prostki 5:1.

KLASA B - 11. kolejka

KS 2010 Wrzesina - Zryw Jedwabno 2:2 (1:2)

Bramki dla Zrywu: Dariusz Trzciński (23.), Piotr Młotkowski (42.)

Zryw: Mateusiak, Matras, D. Włodkowski, Zapadka, Olbryś, S. Foruś, Młotkowski, P. Włodkowski Dąbkowski, Krajza, Trzciński. Damian Mateusiak

- Szkoda punktów. Zasłużyliśmy na więcej – kwituje grający trener Zrywu Daniel Włodkowski. - Oni w pierwszej połowie mieli oprócz strzelonej bramki dwie sytuacje, my – trzy. Zagraliśmy solidnie, ale zabrakło wykończenia.
Szkoleniowiec Zrywu na najważniejszy jak na razie mecz rundy mógł zabrać jedynie gołą jedenastkę: mimo faktu, że drużyna jest wciąż w czubie tabeli, brakuje chętnych do trenowania i grania. A w najbliższą sobotę kolejny mecz na szczycie – tym razem z olsztyńskimi Dajtkami.

 KP Purda - Wałpusza 07 Jesionowiec  0:3 (0:2)

Bramki dla Wałpuszy 07: Daniel Lis (13.), Konrad Kardaś (45.), Andrzej Bagiński (72.-k.)

Wałpusza 07: Sygnowski, Rafałowicz, Bagiński, Pliszka, Szumowski, Lis, Olender (85. Młynarski), Kisiel, Kardaś (89 Bieniek.), Mróz (60. Matyjasek), Niksa.

Goście postarali się o niespodziankę i pewnie pokonali silną w tym sezonie drużynę z Purdy. Za cichego bohatera meczu można uznać Niksę. Wprawdzie nie zdobył on żadnej z bramek, ale przy dwóch z nich zaliczył asysty, do których dołożył jeszcze wywalczenie rzutu karnego.

Tempo II Ramsowo/Wipsowo - GKS Szczytno 2:1

GKS zaskoczył chyba swoich sympatyków i przegrał z niżej notowanym przeciwnikiem.

Pozostałe wyniki:
Dajtki Olsztyn – Orzeł Czerwonka 3:1, KS Łęgajny – SKF Kunki 4:2, Warmianka Bęsia – BUKS Barczewo 5:1.
Uwaga: z rozgrywek wycofała się Burza II Słupy. Wyniki spotkań przeciwko temu zespołowi anulowano.

ROZGRYWKI MŁODZIEŻOWE

JUNIORZY MŁODSI
I LIGA WOJEWÓDZKA B 1
11. kolejka
Concordia Elbląg – SKS Szczytno – zespół SKS-u nie zebrał składu na mecz

II LIGA WOJEWÓDZKA B 1
Omulew Wielbark – SKS II Szczytno 1:2
Błękitni Pasym – Victoria Bartoszyce – mecz przełożony

TRAMPKARZE
II LIGA WOJEWÓDZKA C 1
9. kolejka
Zryw Jedwabno – Naki II Olsztyn 9:2
Stomil II Olsztyn – SKS Szczytno 9:2
GKS Dźwierzuty – Stomil III Olsztyn 4:0

MŁODZICY
6. kolejka – mecz zaległy
SKS II Szczytno – Błękitni Pasym 0:0

Informacje piłkarskie opracowali: (gp), (dob){/akeebasubs}