W oczyszczalni ścieków w Jedwabnie doszło do groźnej awarii. Na szczęście z dwóch uszkodzonych urządzeń udało się zmontować jedno, które pozwoliło zażegnać niebezpieczeństwo.
Oczyszczalnia w Jedwabnie znów dała o sobie znać.
- Na początku marca zatrzymały się dwa główne urządzenia - dmuchawy, które są sercem oczyszczalni - informuje wójt Sławomir Ambroziak. Wezwanej na pomoc firmie specjalistycznej udało się z dwóch uszkodzonych dmuchaw zmontować jedną sprawną. - Od tamtej pory funkcjonujemy na pół gwizdka - relacjonuje wójt. Po naprawie uszkodzonej dmuchawy, do warsztatu oddano drugą, bo ta także w każdej chwili mogła ulec awarii.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Wróci w przyszłym tygodniu. Wtedy będzimy mogli pracować pełną parą - zapowiada Ambroziak.
Główną przyczyną awarii były uszkodzone łożyska. Okazuje się, że od 7 lat, odkąd zamontowano maszyny, nikt łożysk nie wymieniał, ani nie naprawiał. Fakt, że tak długo wytrzymały, fachowcy określili jako cud.
Inną dobrą informacją, którą przekazuje wójt, jest brak skutków zewnętrzncyh awarii urządzeń. - Całe szczęście, że udało się jedną dmuchawę zmontować. Gdyby oczyszczalnia stanęła na parę dni, to byłaby prawdziwa tragedia - przyznaje wójt.
Koszt naprawy urządzeń pochłonie ok. 10 tys. zł. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku na gminę nałożono karę w wysokości 100 tys. zł za nieprzeprowadzanie badań na oczyszczalni. Władze samorządowe przygotowują się już do jej kompleksowej modernizacji. Warunkowane to jednak będzie pozyskaniem środków zewnętrznych. Szacunkowy koszt sięga bowiem 6 mln zł.
(o)
{/akeebasubs}
