Już trzeci rok z rzędu na terenie gminy Dźwierzuty nie będą realizowane zadania w ramach funduszu sołeckiego. - W naszej ocenie wydatki były niegospodarne - tłumaczy wicewójt Barbara Trusewicz. Sołtys Jeleniowa Krzysztof Sawicki uważa jednak, że dzięki funduszowi udało się zrealizować na terenie całej gminy wiele dobrych rzeczy.

Oddajcie nam fundusz sołecki
- Dzięki środkom z funduszu sołeckiego kilka lat temu w Jeleniowe stanęła tablica poświęcona historii tej miejscowości - mówi sołtys Krzysztof Sawicki

Podczas lutowej sesji Rady Gminy Dźwierzuty radni jednogłośnie zaakceptowali stanowisko wójt Marianny Szydlik, aby w przyszłorocznym budżecie po raz kolejny już nie wydzielać funduszu sołeckiego. - W naszej ocenie wydatki z niego były niegospodarne - tłumaczy wicewójt Barbara Trusewicz. Jako przykład podaje sfinansowaną kilka lat temu z funduszu przez jedno z sołectw wycieczkę do teatru w Warszawie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Za niezasadny wydatek uznali to kontrolerzy NIK. Ta m.in. opinia skłoniła dźwierzuckich samorządowców do zaprzestania wydzielania funduszu sołeckiego w budżecie gminy. - Doszliśmy do wniosku, że w razie potrzeby, po otrzymaniu wniosku, będziemy finansować zadanie w danym sołectwie. Nie możemy sobie pozwolić, żeby pół miliona wydawać na imprezy – mówi wicewójt, zaznaczając, że takie stanowisko zyskało akceptację sołtysów.

Jak się okazuje, nie wszystkich. - Mnie nikt o zdanie nie pytał – odpowiada sołtys Jeleniowa Krzysztof Sawicki, były przewodniczący Rady Gminy. Według niego fundusz, który obowiązywał na terenie gminy przez kilka kadencji, miał dużo atutów. Dzięki realizowanym zadaniom poprawiał życie mieszkańcom, poprzez budowę placów wiejskich czy zabaw. - Z przysługujących nam 20 tysiący złotych postawiliśmy np. piękną tablicę poświęconą historii Jeleniowa, altanę, zakupiliśmy sprzęt kuchenny i inne wyposażenie do naszej świetlicy – wylicza sołtys Sawicki. - Teraz te środki bardzo by się przydały chociażby na dofinansowanie budowy chodnika – dodaje.

Za niepoważne uważa karanie całej gminy za jednorazowy wyjazd mieszkańców sołectwa do teatru w Warszawie. - Ktoś na to wcześniej przecież wyraził zgodę – mówi sołtys, dodając, że plan wydatków z funduszu jest zatwierdzany przez urzędników. Według niego zasadne byłoby przeznaczanie części funduszu na spotkania wiejskie. - Dziś większość ludzi siedzi w domach, nie mając celu, by się angażować w prace na rzecz wsi. A przecież przykład chociażby dożynek pokazuje, że społeczeństwo ma pomysły i chęć do wspólnego działania, tylko trzeba je do tego zachęcić – podkreśla sołtys Sawicki.

(o){/akeebasubs}