Rada Gminy Rozogi nie zniesie wprowadzonych przez rząd i sejm obostrzeń związanych z pandemią. Podporządkowujące się im instytucje: szpitale, szkoły, zakłady pracy, banki czy sklepy nie będą narażone na karę zamknięcia. Tego m. in. domagali się od samorządowych władz autorzy petycji.
W ostatnim czasie do szczycieńskich samorządów trafiają z różnych stron kraju petycje antyszczepionkowców, w których ich autorzy domagają się od lokalnych władz podjęcia działań, często sprzecznych z obowiązującym w Polsce prawem.
Radni z gminy Rozogi, nie mając wyjścia, bo tak nakazują przepisy, musieli rozpatrzeć podczas ostatniej sesji cztery petycje. W jednej z nich Tymczasowa Rada Stanu Narodu Polskiego Społeczny Komitet Konstytucyjny domagała się przyjęcia uchwały znoszącej na terenie gminy wprowadzone przez rząd i sejm wszelkie obostrzenia związane z pandemią koronawirusa. Zabronioną pod groźbą kary, o co postulowali wnioskodawcy, miałaby być wszelka dyskryminacja sanitarna obywateli, np. ze względu na noszenie, bądź nie maseczki. Niestosującym się do tych przepisów szpitalom, szkołom zakładom pracy, bankom, czy sklepom groziłoby zawieszenie działalności, przymusowe zamknięcie, przejęcie nad nimi zarządu lub nacjonalizacja.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wnosząca kolejną petycję osoba przedstawiająca się jako Zaprzysiężony Prezydent Obywatelski wyżej wymienionej Tymczasowej Rady Stanu wnioskowała do Rady Gminy o zajęcie stanowiska w sprawie przeprowadzenia Bezpośredniego Referendum Ludowego. Autorka uzasadniała to tym, że obecne wybory do sejmu są niezgodne z Konstytucją, bo posłowie wybierani są według ordynacji proporcjonalnej, a powinni w połowie być wyłaniani w wyborach bezpośrednich. Tym samym Sejm jest nielegalny, a uchwalone ustawy tak „wybranego” Sejmu są nieważne.(…) Z kolei rząd jest nielegalny, ponieważ udzielane jest mu wotum zaufania przez nielegalny Sejm - argumentowała wnioskodawczyni.
Stowarzyszenie „Polska Wolna od GMO” zaapelowało z kolei do rozoskich radnych, aby wyrazili swoje poparcie dla listu otwartego adresowanego do władz państwowych „Alarm! STOP zabójczemu GMO – STOP niebezpiecznej SZCZEPIONCE”.
Autor kolejnej petycji postulował natomiast, by Rada Gminy wezwała rząd RP do uzyskania pisemnych gwarancji od producentów szczepionek, że w przypadku jakichkolwiek powikłań poniosą wszelkie koszty prawne i finansowe.
Wszystkie petycje zostały skierowane do komisji skarg i wniosków, a podczas sesji jednogłośnie odrzucone przez radnych.
- Pod względem formalnym są one w większości niemożliwe do wykonania. Władze samorządowe nie mają kompetencji do znoszenia zarządzeń Rady Ministrów, czy ustaw sejmowych. Nie można też zakazać szczepień na terenie gminy, bo to przecież jest indywidualna decyzja człowieka – tłumaczy wójt Zbigniew Kudrzycki. - Dzięki jednak całej procedurze, którą trzeba było uruchomić po wpłynięciu petycji, do części społeczeństwa trafił przekaz ich autorów, że szczepienia są szkodliwe – zauważa wójt.
(o){/akeebasubs}
