Nie żyje Janusz Borowiński, jeden z najbardziej utytułowanych szczycieńskich brydżystów. Miał 74 lata.
Janusz Borowiński pochodził spod Łodzi, ale większość swojego życia związał ze Szczytnem. Stało się tak za sprawą pracy – najpierw w Wyższej Szkole Oficerskiej, potem w Wyższej Szkole Policji. Już w dorosłym życiu jego pasją stał się brydż sportowy. Występował w klubach ze Szczytna i Olsztyna. Mógł się poszczycić posiadaniem tytułu arcymistrza. W 1998 roku wywalczył indywidualne mistrzostwo Polski. Na swoim koncie ma medale mistrzostw kraju: akademickich i Policji, krążki mistrzostw województwa. Sięgał po nie indywidualnie, w duetach i teamach. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Mimo że upłynęło ćwierć wieku, pamiętam prawie każde rozdanie z wąskiego finału – tak przed rokiem, w rozmowie z Wojciechem Wrześniowskim, wspominał dzień, w którym wywalczył tytuł mistrza kraju. - Samo dojście do tej fazy rozgrywek było nie lada osiągnięciem. Już w pierwszej grze postawiłem wszystko na przysłowiową dziką kartę (…) Ta doza szczęścia i staranna gra doprowadziły mnie do mistrzowskiego tytułu.
Od tamtego momentu uczestniczył w wielu karcianych potyczkach. Niestety, któreś brydżowe rozdanie musiało być ostatnim...
Janusz Borowiński zmarł w piątek 1 sierpnia. Uroczystości pogrzebowe odbywają się dziś, czyli w czwartek 7 sierpnia. Urna z prochami zmarłego zostanie złożona na cmentarzu komunalnym w Szczytnie.
(gp){/akeebasubs}
