Firma BUDMAR z Jednorożca wygrała przetarg na przystosowanie pomieszczeń dawnej kręgielni w hali im. Wagnera na żłobek. Stało się to dopiero za drugim podejściem, bo zgłoszone w pierwszym postępowaniu oferty znacząco przewyższały kwotę, którą miasto przeznaczyło na to zadanie. W tej sytuacji zdecydowano się na okrojenie zakresu inwestycji.

Okrojony żłobek w hali
Adaptacja pomieszczenia dawnej kręgielni na żłobek pochłonie blisko 400 tys. zł

Pierwszy przetarg na zadanie pod nazwą „Przystosowanie obiektów miejskich do potrzeb opieki i wychowania dzieci do lat 6” został ogłoszony w połowie czerwca. Swoje oferty zgłosiły trzy firmy: Warmińskie Przedsiębiorstwo Budowlane „Rombud” z Olsztyna, które zadeklarowało wykonanie zadania za 663 tys. zł, RANTECH Sp. z o.o. z Olsztyna (638,3 tys. zł) i BUDMAR Mariusza Budnego z Jednorożca (566 tys. zł). Wszystkie oferty znacząco przewyższały kwotę 370,1 tys. zł, którą miasto zamierzało przeznaczyć na tę inwestycję.

W tej sytuacji ogłoszono drugi przetarg, jednocześnie zmniejszając zakres robót.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Zrezygnowano z wykonania nowej instalacji centralnego ogrzewania wraz z rozbudową rozdzielaczy c.o., a także nowych poziomów wodno – kanalizacyjnych oraz rozebrania istniejących ścian działowych i podłóg w salach.

Do powtórzonego przetargu przystąpiła już tylko jedna firma – BUDMAR z Jednorożca. Po okrojeniu zakresu robót zadeklarowała ich wykonanie za 392,2 tys. zł, co oznacza, że ponad 20 tys. zł miasto będzie musiało jeszcze do inwestycji dołożyć.

Pomysł burmistrza na adaptację pomieszczeń kręgielni na żłobek od początku budzi kontrowersje wśród części radnych i rodziców. Ci pierwsi wskazywali, że lepszym rozwiązaniem byłoby dostosowanie do potrzeb przedszkolaków pomieszczeń w którejś z miejskich placówek oświatowych. Najczęściej w tym kontekście wymieniano Szkołę Podstawową nr 6, gdzie od pewnego czasu funkcjonuje już oddział przedszkolny. Poważne zastrzeżenia budzi też przeznaczenie z budżetu blisko 400 tys. zł na rozwiązanie tymczasowe, mające funkcjonować 2 – 3 lata.

(ew){/akeebasubs}