Powiat szczycieński wyludnia się z roku na rok. W ubiegłym roku pękły w nim kolejne symboliczne bariery. Liczba stałych mieszkańców spadła poniżej 70 tysięcy mieszkańców, w jego stolicy – Szczytnie jest już ich mniej niż 23 tys. Systematycznie przybywa za to ludności w gminie Szczytno. W porównaniu do miasta, proporcje zaludnienia zmieniły się w ostatnich latach z 1/3 do 1/2. Poważny niepokój budzi rekordowa liczba zgonów.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Okrutna statystyka

REKORDOWA LICZBA ZGONÓW

Systematycznie spada liczba mieszkańców zamieszkujących powiat szczycieński. W ubiegłym roku stracił on status 70-tysięcznego. Znaczący wzrost odnotowano tylko w gminie Szczytno i symboliczny w gminie Wielbark. Największe straty, co już jest tradycją, poniosła stolica powiatu, Szczytno. Na koniec 2017 r. stałe zameldowanie miało tu już mniej niż 23 tys. osób.

Ludzi ubywa, bo szczególnie młodzi, nie mają tu perspektyw życiowych. To jednak nie jedyny powód niekorzystnych tendencji demograficznych. Zwraca uwagę znaczący wzrost zgonów. W ubiegłym roku USC w Szczytnie odnotował ich 441. To najgorszy wynik po wojnie i nic nie wskazuje na to, że w kolejnych latach będzie lepiej. Z taką tendencją trzeba się pogodzić. To efekt starzejącego się społeczeństwa i emigracji młodych ludzi.

WYJĄTKOWA GMINA

Spośród wszystkich miast i gmin naszego powiatu tylko w gminie Szczytno systematycznie przybywa mieszkańców. Na początku wieku proporcje w stosunku do miasta wynosiły 1/3, dziś wzrosły już do 1/2. To niewątpliwie efekt położenia, które sprzyja gminom tzw. obwarzankom. Ludzie z miast, ci lepiej sytuowani, wyprowadzają się poza ich granice, zachowując tam jednak pracę. Wójt Sławomir Wojciechowski zapewnia jednak, że duża w tym rola także działań samorządu. Wspomina, że gdy obejmował władzę na początku wieku gmina Szczytno liczyła 9 tys. mieszkańców. - W Nowym Gizewie, Rudce, Lipowej Górze czy Korpelach dominowały pola. Dziś są to już atrakcyjne tereny do zamieszkania - mówi wójt. Podkreśla, że stało się tak dzięki uzbrojeniu terenów, w wodę i kanalizację. - Pobudowaliśmy też drogi i oświetlenie, wydając na to dziesiątki milionów złotych. Dziś na terenie gminy mieszka już blisko 12 700 osób.

KLUCZOWA GRUPA

Jeszcze tylko w gminie Wielbark, w porównaniu do roku ubiegłego, przybyło mieszkańców, ale tylko ... dwóch. Aż o ponad 100 spadła liczba mieszkańców samego Wielbarka. Jak tłumaczy wójt Grzegorz Zapadka, jest to związane z porządkowaniem granic miejscowości. - W rzeczywistosci dużo ludzi ze wzgledu na obecność Ikei osiedla się w Wielbarku, wiążąc z nim swoje losy – mówi. Zauważa, że dziś kluczową grupę społeczną stanowią 20-,30- i 40-latkowie. - To oni decydują o tym, czy dana gmina jest ży wotna, czy nie. Jeśli mają prac ę zostają, jeśli nie wyjeżdżają w poszukiwaniu stabiliczacji życiowej i już nie wracają – podsumowuje wójt.

(o)

{/akeebasubs}