Radni z opozycyjnego klubu Razem dla Mieszkańców nie mają już dostępu do wykorzystywanego do swojej działalności pokoju nr 101 w ratuszu, bo zajęła go skarbnik Wioletta Wierzbowska. Przewodnicząca klubu Beata Boczar, powołując się na Statut Miasta, żąda od burmistrza Stefana Ochmana wyjaśnień i domaga się wskazania nowej przestrzeni. Włodarz odpowiada, że nie ma takiego obowiązku, bo dokument, o którym mówi radna jest już nieaktualny.
Czy burmistrz Stefan Ochman utrudnia działalność opozycji? Takie można było odnieść wrażenie podczas niedawnej sesji, kiedy to przewodnicząca Klubu Radnych Razem dla Mieszkańców Beata Boczar poinformowała, że jego członkowie nie mają już dostępu do pokoju nr 101 w miejskim ratuszu. Do tej pory był on wykorzystywany m.in. do prowadzenia klubowej działalności, ale też, w przypadku zajęcia sali konferencyjnej, odbywały się w nim posiedzenia komisji. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Burmistrz Ochman odpowiada, że wcale nie ma obowiązku zapewnienia radnym wydzielonego pomieszczenia, bo zapisy, na które powołuje się przewodnicząca są … nieaktualne. - Cytowany przez panią paragraf pochodzi z poprzedniej wersji Statutu zmienionego w 2019 r. - tłumaczy Ochman. Obecny dokument stanowi, że obsługą rady zajmuje się Biuro Rady. Burmistrz zapowiada jednak, że mając na uwadze dbałość o jak najwyższe standardy samorządności w naszym mieście, wyznaczy pomieszczenie, które ma być udostępniane wszystkim radnym i klubom zgodnie z ich zapotrzebowaniem. Chęć korzystania z niego trzeba będzie jednak zgłaszać w Biurze Rady, aby nie okazało się, że wszyscy chcą korzystać z niego w tym samym terminie.
(ew){/akeebasubs}
