W ubiegłym tygodniu miało miejsce symboliczne otwarcie ośmiu wyremontowanych ulic w Szczytnie: Orzeszkowej, Broniewskiego, Klasztornej, Norwida, Kolberga, Spółdzielczej, Leśnej i Łomżyńskiej. Inwestycja pochłonęła blisko 12 mln zł, z czego prawie 6 mln zł stanowiło dofinansowanie z rządowych programów.
Zakończyła się największa w ostatnich latach inwestycja związana z poprawą infrastruktury drogowej na terenie Szczytna. Osiem ulic lub ich odcinków doczekało się generalnych remontów obejmujących m.in. budowę nowych nawierzchni asfaltowych lub z kostki brukowej. Realizacja zadania była rozłożona na dwa lata. Jego całkowity koszt sięgnął 11,8 mln zł, z czego 5 mln zł stanowiło dofinansowanie z programu Polski Ład, a niemal 1 mln zł (ul. Broniewskiego) stanowiły środki pozyskane z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
Symboliczne zakończenie inwestycji odbyło się w połowie minionego tygodnia na dwóch ulicach – Orzeszkowej i Broniewskiego z udziałem wojewody warmińsko – mazurskiego Artura Chojeckiego, burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego, radnych i mieszkańców.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Z kolei burmistrz Mańkowski informował, że w ciągu ostatnich czterech lat na remonty dróg samorząd wydał ponad 24 mln zł, z czego ponad 9 mln stanowiło dofinansowanie zewnętrzne. Obecnie miasto stara się o pozyskanie kolejnych środków na remonty ulic, w tym Pomorskiej, Zielonej i Wiejskiej. Dziękując urzędnikom zaangażowanym w realizację inwestycji, wspominał zmarłego ponad miesiąc temu inspektora Wiesława Kulasa, który do ostatnich chwil pilotował przebieg prac. Na prośbę burmistrza zgromadzeni uczcili jego pamięć minutą ciszy.
W przypadku niektórych ulic mieszkańcy zgłaszali swoje uwagi. Bodaj najwięcej kontrowersji wzbudzała przebudowa ul. Broniewskiego, gdzie przed przystąpieniem do prac przeprowadzono kompleksową wcinkę drzew. Nawiązywał do tego burmistrz w trakcie uroczystości tłumacząc, że nie było innej technicznej możliwości. - Macie państwo piękne ogrody i tej zieleni jest tyle, że tych drzew nie będzie aż tak bardzo brak – przekonywał Mańkowski.
Mieszkańcy ul. Broniewskiego, z którymi rozmawialiśmy, pomimo pewnych uwag, generalnie są zadowoleni z inwestycji. - Jest ładniej, przestronniej i więcej światła – dzieli się swoimi wrażeniami pani Barbara. Co do drzew ma mieszane uczucia. Z jednej strony wspomina, że dodawały one ulicy uroku. - Wjeżdżało się do nas jak do gaju – mówi. Z drugiej strony, ich korzenie podnosiły płytki chodnikowe, przez co trotuary były krzywe i niebezpieczne dla użytkowników. - Plus wycinki jest też taki, że nie muszę już sprzątać liści – przyznaje nasza rozmówczyni.
(ew){/akeebasubs}
