W piątkowy wieczór w Państwowej Szkole Muzycznej miał miejsce wyjątkowy koncert. Poświęcono go twórcy polskiej opery narodowej, wybitnemu kompozytorowi, dyrygentowi i pedagogowi Stanisławowi Moniuszce. Okazją do tego było ogłoszenie przez Sejm RP roku 2019 jego imieniem.
Inicjatorem imprezy był Aleksander Tomaszczyk. Pod jego kierunkiem zagrała Orkiestra Salonowa SAKS – jako gospodarz koncertu i wielkie znakomitości muzyczne: Paweł Rok - światowej sławy wiolonczelista, wokalistka Kasia Hain znana szerokiej publiczności jako Stashka, Tomasz Banul - pianista, kompozytor i aranżer, Magdalena Nurczyk - gitarzystka oraz gościnnie na fortepianie Alicja Lenarciak i młodzi wykonawcy: Daria, Marysia, Wiktoria i Rafał. Występ artystów został tak gorąco przyjęty przez słuchaczy, że owacjom nie było końca. Niemilknące oklaski zmusiły ich do ponownego wykonania najpopularniejszej pieśni kompozytora „Prząśniczki” wyśpiewanej przez Stashkę.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Niewątpliwą gwiazdą wieczoru był wiolonczelista Paweł Rok – laureat pierwszych nagród w konkursach o zasięgu międzynarodowym, solista i kameralista koncertujący we wszystkich krajach świata. Wraz z Warszawską Filharmonią Narodową i Polską Orkiestrą Kameralną odbył wiele światowych tournée. Współpracował jako solista z The Soloist Venice, The Soloist Zagreb, z Bohdan Varhal Slovak Chamber Orchestra. Był członkiem Trio di Milano, solistą i koncertmistrzem Orkiestry RAI w Turynie. Paweł Rok do swego dorobku artystycznego dołożył jeszcze jeden koncert: na sali naszej PSM w towarzystwie SAKSu. Nie pierwszy to jego występ z tą orkiestrą. Dokładnie cztery lata temu również uświetnił swoją obecnością podobne wydarzenie.
Konferansjer Maciej Bocianiak z Teatru Młodych prowadzący piątkowy koncert, zaskakiwał publiczność licznymi ciekawostkami z życia i twórczości wielkiego kompozytora.
Zarówno sukces wykonawców, jak i świeżość dzieł Moniuszki, które zwycięsko oparły się upływowi czasu są dowodem ich aktualności, a patriotyczna nuta obecna we wszystkich jego kompozycjach jest ważnym elementem życia społecznego. Spontanicznie reagująca publiczność dowiodła jeszcze jednego: że bezpośredni kontakt z muzyką i jej wykonawcami są nie do zastąpienia.
Aleksander Tomaszczyk dziękował po koncercie znamienitym gościom za przyjęcie zaproszenia, a publiczności za frekwencję i żywą reakcję. - „Dziękuję” również za gremialną nieobecność tych, którym na sercu powinno leżeć dobro naszej kultury - radnym z komisji kultury, pracownikom wydziałów kultury i domu kultury. Dowodzi to tylko, że nie są niezbędni – nie krył ironii w rozmowie z „Kurkiem”.
(ot){/akeebasubs}
