Szczytno pamięta o swojej muzycznej legendzie. W sobotę odbyło się odsłonięcie muralu z wizerunkiem Krzysztofa Klenczona, lidera Czerwonych Gitar i Trzech Koron. Podczas wydarzenia z udziałem rodziny artysty, w tym siostry Hanny i brata stryjecznego Jerzego, burmistrz Stefan Ochman zapowiedział, że to nie koniec działań związanych z upamiętnianiem muzyka w mieście, w którym spędził dzieciństwo i młodość.

Pamiętają o muzycznej legendzie
Symbolicznego dokończenia muralu dokonali wicemarszałkini Katarzyna Sobiech (z lewej), Hanna Klenczon i burmistrz Stefan Ochman

W uroczystym odsłonięciu muralu z wizerunkiem Krzysztofa Klenczona udział wzięły władze miasta, powiatu oraz reprezentująca władze województwa wicemarszałkini Katarzyna Sobiech. Licznie przybyli też mieszkańcy Szczytna, ale też fani artysty z innych miast. Gośćmi honorowymi uroczystości byli siostra muzyka Hanna i brat stryjeczny Jerzy. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}- Miasto, które traci pamięć o swoich wybitnych mieszkańcach, przestaje być miastem. Na szczęście pamięć o tym wybitnym artyście w Szczytnie trwa i trwać będzie – mówił prowadzący Mariusz Korpoliński, parafrazując znane słowa marszałka Józefa Piłsudskiego. Z kolei burmistrz Stefan Ochman zapowiadał, że to nie koniec upamiętniania Krzysztofa Klenczona w mieście, w którym artysta ten spędził dzieciństwo i młodość. Kolejnym etapem ma być utworzenie izby jego pamięci w muzeum po przeprowadzce do budynku szkolnego na ul. Kasprowicza.

Siostra muzyka, Hanna, w emocjonalnym wystąpieniu mówiła o tym, że mural doskonale oddaje nie tylko wygląd jej brata, ale nawet sposób, w jaki stał na scenie i trzymał gitarę. Podkreślała też jego bliską więź ze Szczytnem, która trwała nawet wtedy, gdy był już gwiazdą estrady. - Przyjeżdżał tu na każde wakacje. To było jego miasto. Uwielbiał tu przebywać, tu wypoczywał – mówiła Hanna Klenczon. Z goryczą opowiadała o decyzji wyjazdu brata do Stanów Zjednoczonych. - To był bardzo przykry okres. Widziałam, że on tam nie żyje, że chodzi jak maszyna. Nawet nie siedział przy gitarze – wspominała.

Z okazji odsłonięcia muralu w MDK-u odbył się koncert zespołu Żuki, który przypomniał największe przeboje Krzysztofa Klenczona

Następnie, wraz z wicemarszałkinią i burmistrzem, dokonała symbolicznego dokończenia muralu, zamalowując pozostawioną celowo „dziurę” na spodniach artysty.

Po części oficjalnej w sali widowiskowej MDK-u włodarz miasta wręczył podziękowania sponsorom Dni i Nocy Szczytna. Potem sceną zawładnął doskonale znany szczycieńskiej publiczności zespół Żuki, który wykonał zarówno największe przeboje napisane przez Krzysztofa Klenczona, jak i mniej znane piosenki z jego repertuaru. Koncertowi towarzyszyła wystawa zabytkowych nośników dźwięku z kolekcji mieszkańca Szczytna Jerzego Jabłońskiego poczynając od urządzeń z pierwszych lat XX w., kończąc na latach 50.

(ew){/akeebasubs}