W Targowie po raz pierwszy zorganizowano dożynki parafialne. Impreza przyciągnęła bardzo wielu mieszkańców wsi oraz okolicznych miejscowości. Głównym punktem święta plonów było przygotowane z dużym rozmachem widowisko wystawione przez Nieformalną Grupę Teatralną „Domalesia”.
PIERWSZE ŚWIĘTO PLONÓW
Targowo to jedna z dwóch w gminie Dźwierzuty parafii katolickich. Istnieje ona od 1982 roku. Wierni spotykają się na mszach i nabożeństwach w zabytkowym, poewangelickim kościele zbudowanym na przełomie XIX i XX wieku. Od kilku lat proboszczem jest tu ks. Tomasz Kowalski. To właśnie on wraz z wiernymi wpadł na pomysł, aby po raz pierwszy zorganizować we wsi dożynki parafialne. Odbyły się one w minioną niedzielę. Święto plonów rozpoczęła dziękczynna msza święta, podczas której można było podziwiać przygotowane specjalnie na tę okazję wieńce. Potem na licznie przybyłych mieszkańców Targowa oraz okolicznych wsi czekał słodki poczęstunek – pyszne ciasta upieczone przez miejscowe gospodynie. Konsumpcję umilały występy lokalnych talentów oraz zespołów działających przy parafii.
EFEKTOWNY SPEKTAKL
Głównym punktem programu było widowisko zatytułowane „Jak to z chlebem onegdaj bywało”. Wystawiła je Nieformalna Grupa Teatralna „Domalesia”, znana lokalnej społeczności z wielkopiątkowych inscenizacji pasyjnych.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Tym razem aktorzy – amatorzy przedstawili drogę od ziarna do bochna chleba. Całość, oparta na dowcipnym scenariuszu, przywoływała dawne tradycje i obrzędy związane ze żniwami. Duże wrażenie na widzach robiły efektowne stroje wykonawców oraz oryginalne, coraz rzadziej już spotykane rekwizyty, takie jak choćby wialnia do suszenia zboża. Widowisku towarzyszyły również ludowe pieśni grane przez kapelę. Udział w przedstawieniu wziął nawet koń ciągnący wóz. Po zakończeniu inscenizacji wiele frajdy miały dzięki niemu dzieci, które miały okazję przejechać się tym coraz bardziej odchodzącym do lamusa pojazdem.
Widowisko zrobiło wśród publiczności prawdziwą furorę. Widzowie głośno dziękowali wykonawcom, prosząc ich o bis. Aktorzy nie dali się długo prosić i na zakończenie raz jeszcze zaprezentowali finałowy taniec.
- Pomysł na zorganizowanie dożynek wyszedł od naszego księdza. Wspólnie zastanawialiśmy się co zrobić, by jakoś je urozmaicić – mówi Wiesław Domalewski, szef grupy teatralnej. Dodaje, że inspiracją spektaklu było podobne przedstawienie „Od ziarenka do bochenka”, które któryś z członków zespołu widział przy okazji innych dożynek. Głównymi pomysłodawcami widowiska w Targowie byli pan Wiesław i jego żona Wioletta. - Wszystko robimy własnym sumptem. Sami szukamy rekwizytów i staramy się o kostiumy – podkreśla Wiesław Domalewski. Skład grupy się zmienia, ale obecnie tworzy ją około czterdziestu osób w różnym wieku – od dzieci po emerytów. Trzon zespołu stanowią mieszkańcy Orzyn i Targowa, ale są też osoby ze Szczytna i Marksewa.
(ew)
{/akeebasubs}
