Mirosław Łachacz, obecny prezes Stowarzyszenia „Tanecznik”, prowadzącego Zespół Pieśni i Tańca „Jedwabno”, swą aktywność artystyczną zaczynał wiele lat temu. Od strażackiego kabaretu młodzieżowego przy OSP Burdąg. Był jego organizatorem i prowadzącym. Działalność tego kabaretu zakończyła się w 1983 roku w trakcie uroczystych obchodów 600 – lecia Burdąga, po wykonaniu prześmiewczej solidarnościowej pieśni „Pchamy taczki”.

Pchamy taczki, pchamy

Młodzi artyści

Pociąg do występów artystycznych przeszedł w OSP Burdąg ze starszych na młodsze pokolenie. Na przełomie lat 70. i 80. przy OSP Burdąg istniał młodzieżowy zespół taneczny, którego próby odbywały się na kolonii u naczelnika OSP Burdąg Henryka Tadaja, a głównym opiekunem zespołu była jego córka Elżbieta Tadaj. Wkrótce wprowadzono stan wojenny i wszelka działalność zamarła. W 1982 roku młodzież skupiona przy OSP Burdąg poszukiwała możliwości zorganizowania dyskoteki, na którą uzyskać zezwolenie w trakcie trwającego stanu wojennego było szczególnie trudno.

Dzień Strażaka 1982

Jeden z młodych strażaków – ochotników z Burdąga Mirosław Łachacz wpadł na pomysł, aby stworzyć przy OSP kabaret młodzieżowy, który wystąpi w ramach „Dnia Strażaka”, a dzięki temu będzie mogła odbyć się zabawa taneczna. Zebrano grupę dzieci i młodzieży w liczbie około 20 osób.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Każdy przyniósł jakieś pomysły, teksty, książki. Z tego wszystkiego stworzono program kabaretu. Kabaretem pokierował Mirosław Łachacz, obecnie prezes Stowarzyszenia „Tanecznik”, a głównym „odgrywającym” był jego brat Bogusław Łachacz. Na „Dzień Strażaka 1982” do Burdąga zaproszono władze gminne, strażaków z Jedwabna i wszystkich mieszkańców. Występ kabaretu młodzieżowego OSP Burdąg był ciekawy i śmieszny, przypadł widzom do gustu. Padł tam między innymi taki tekst: „O, popatrz. Dudziński się cieszy, że wygrał z Burdągiem”. Obecny na imprezie Dudziński, nieco zmieszany, po występie kabaretu powiedział nawet, że do końca tak nie jest, że się cieszy, bo popiera wszystkie drużyny a nie tylko swoją z Jedwabna. Potem młodzież z Burdąga miała swą upragnioną dyskotekę, władzom nie wypadało już zabronić takiej zabawy.

Pchamy taczki, pchamy

W 1983 roku zorganizowano oficjalne obchody 600 – lecia Burdąga. Mirosław Łachacz wspomina: - Proszono nas, by przygotować nowe przedstawienie naszego kabaretu na tę imprezę. No i przygotowaliśmy. Najpierw śpiewały kobiety z Koła Gospodyń Wiejskich w Burdągu a potem był młodzieżowy kabaret OSP Burdąg. W pewnym momencie kabaret w osobie Roberta Zengoty zaczął wykonywać na chińską modłę pieśń pod tytułem „Pchamy taczki”. Początek tego utworu był taki: Pchamy taczki/Ja i towarzysze/My pchamy taczki/Z Krajem Wielkich Dróg/A 500 taczek/Ja i towarzysze. A kończył się tak: Pchamy, pchamy/Gówno z tego mamy.

Piosenka Prawdziwa

Na widowni w trakcie wykonywania przez kabaret pieśni „Pchamy taczki” nastąpiła konsternacja. Była to „solidarnościowa” piosenka z drugiego obiegu. W oryginale wykonywał ją artysta krakowskiej „Piwnicy pod Baranami” Jan Kopaczewski „Buła”. Ta prześmiewcza pieśń znana była między innymi z I Przeglądu Piosenki Prawdziwej, który odbył się w sierpniu 1981 roku w Hali „Olivia” w Gdańsku w 1. rocznicę wydarzeń Sierpnia `80. Po tym przeglądzie pieśń zaczęła krążyć na podziemnych kasetach. Jej oryginalne wykonanie można obecnie odsłuchać w serwisie Youtube. Mirosław Łachacz wspomina: - My tę piosenkę znaliśmy z wykonania Bohdana Smolenia. Nie wiem skąd, było to chyba tylko z raz w telewizji. Kabaret z Burdąga zakończył tym występem swą działalność a jego organizatorzy musieli się tłumaczyć z wykonania utworu „Pchamy taczki” i z tego, w jaki sposób go poznali.

Sławomir Ambroziak

Od Redakcji: Niniejszy cykl jest oparty o publikację Sławomira Ambroziaka „Ochotnicze Straże Pożarne Gminy Jedwabno w służbie ludzi i przyrody”, wydaną niedawno przez OSP Szuć.

{/akeebasubs}