W tym roku minie pięć lat od utworzenia Sportowej Szkoły Podstawowej nr 4 im. Polskich Olimpijczyków. O jej funkcjonowaniu, sukcesach, bolączkach oraz planach na przyszłość, opowiada dyrektor Małgorzata Afanasjew, dementując przy okazji pogłoski o zamiarach likwidacji placówki.

Pięć lat w sportowym duchu
W maju 2022 r. szkoła otrzymała imię Polskich Olimpijczyków. Tablicę z nazwą patrona wręczył dyrektor Małgorzacie Afanasjew ówczesny burmistrz Szczytna Krzysztof Mańkowski

POCZĄTKI W PANDEMII

Sportowa Szkoła Podstawowa nr 4 im. Polskich Olimpijczyków w Szczytnie zaczęła funkcjonować 1 września 2020 r. w budynku wygaszonego Gimnazjum nr 2, a wcześniej – Szkoły Podstawowej nr 4. Początki wcale nie były łatwe, bo otwarcie placówki przypadło na czas pandemii. - Od razu po otwarciu zostaliśmy zamknięci – wspomina dyrektor Małgorzata Afanasjew. Dopiero wiosną 2021 r. szkołom sportowym dano możliwość prowadzenia zajęć sportowych w salach, natomiast nauczanie pozostałych przedmiotów nadal odbywało się zdalnie. W tym czasie zamknięta była także pływalnia ówczesnej Wyższej Szkoły Policji. - Z tego powodu nasi uczniowie jeździli na baseny w Chorzelach i Pasymiu – mówi dyrektor.

Dziś w szkole funkcjonuje 17 oddziałów, do których łącznie uczęszcza 394 uczniów. Zdaniem dyrektor Afanasjew to optymalna liczba, choć zainteresowanie jest większe, co pokazał poprzedni nabór, kiedy to do placówki nie dostało się blisko 30 dzieci.

DZIESIĘĆ GODZIN WF

Czym szkoła sportowa różni się od zwykłej podstawówki? {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Jeśli chodzi o edukację, to niczym szczególnym. Dzieci mogą tu rozwijać swoje zainteresowania w różnych, niekoniecznie sportowych dziedzinach, bo działają u nas koła teatralne, plastyczne, filmowe, chór. To, co nas odróżnia, to dziesięć godzin wychowania fizycznego tygodniowo – odpowiada dyrektor. Cztery godziny są przeznaczone na realizację podstawy programowej z tego przedmiotu, a pozostałe to treningi, w tym także zajęcia z pływania odbywające się na basenie. W związku z profilem szkoły, oprócz wsparcia psychologa, dzieci korzystają też z porad konsultanta dietetycznego. Szkolne obiady są tak komponowane kalorycznie, aby odpowiadały wysiłkowi fizycznemu młodych sportowców. Uczniowie z klas I – III w ramach swoich treningów mają również zajęcia taneczne, fizjoterapię oraz ćwiczenia korekcyjne.

Żeby dostać się do szkoły, trzeba zaliczyć test sprawnościowy. Dyrektor zauważa, że z roku na rok dzieci są do niego przygotowane coraz lepiej. - Na początku przyjmowaliśmy nawet te, które otrzymywały z niego po 30 punktów, ale w ubiegłym roku było to już co najmniej 80 punktów – informuje Małgorzata Afanasjew.

UCZĄ SIĘ DYSCYPLINY I SAMODZIELNOŚCI

Dyrektor Małgorzata Afanasjew: - Idziemy pełną parą i nie zatrzymujemy się

Szkoła oferuje trzy profile kształcenia sportowego: pływanie, piłka siatkowa oraz piłka nożna. Największym powodzeniem cieszy się oczywiście futbol. Dziesięć godzin wychowania fizycznego w szkole to jednak nie wszystko. Większość uczniów po lekcjach uczęszcza jeszcze na zajęcia do klubów, gdzie rozwija swoje talenty w różnych dyscyplinach. Z wieloma z nich zresztą placówka ma podpisane porozumienia służące wyszukiwaniu młodych talentów. Szkoła współpracuje także w Polskim Komitetem Olimpijskim, związkami sportowymi oraz ministerstwem sportu.

Jak zauważa dyrektor, nauka w placówce sportowej od najmłodszych latach uczy samodzielności i dyscypliny. Przykładem są pierwszoklasiści, którzy zaczynają swój szkolny dzień od zajęć na basenie. - Na początku mają trudności. Przez pierwsze tygodnie wszystko gubią i nieraz widzę, jak trener wraca z nimi do szkoły, niosąc w rękach elementy pogubionych strojów. Po miesiącu jednak wszystko jest już w porządku – opowiada dyrektor.

SUKCESY I TALENTY

W ciągu blisko pięciu lat funkcjonowania „czwórka” wychowała zdolnych sportowców. W gronie absolwentów jest choćby utytułowany młody bokser Marcel Bogdański. Indywidualne sukcesy odnoszą także obecni uczniowie. Podczas rozegranych we wrześniu ubiegłego roku Mistrzostw Powiatu Szczycieńskiego w Indywidualnych Biegach Przełajowych I miejsca zajęli Krzysztof Herman, Igor Żarnoch i Julia Bohlman, a II przypadły Adamowi Wojciechowskiemu, który jest także obiecującym piłkarzem oraz Szymonowi Lesce. Do największych sukcesów szkoły należą wywalczone w 2023 r. w ramach Igrzysk Dzieci I miejsce w Mistrzostwach Województwa Warmińsko – Mazurskiego Szkolnego Związku Sportowego w halowej piłce nożnej chłopców oraz I miejsce na Mistrzostwach Województwa Warmińsko – Mazurskiego SZS w piłce siatkowej „dwójek” chłopców zdobyte w ubiegłym roku. Uczniowie „czwórki” biorą także udział w zawodach z cyklu „Nadzieje Olimpijskie”. To ogólnopolska impreza mająca na celu promocję lekkiej atletyki oraz wyszukiwanie młodych talentów. W tym roku Krzysztof Herman zajął w rozgrywanych w Spale zawodach I miejsce w dwuboju lekkoatletycznym. Młody zawodnik Juranda Szczytno dzięki swoim osiągnięciom znalazł się na liście tegorocznych kandydatów do tytułu Najpopularniejszego Sportowca Powiatu Szczycieńskiego „Kurka Mazurskiego” w kategorii junior.

Ostatni duży sukces szkoły to II miejsca chłopców i dziewcząt podczas Mistrzostw Województwa Warmińsko – Mazurskiego SZS w pływaniu w klasyfikacji drużynowej klas I – VI.

SZKOŁA NA CENZUROWANYM

Otwarcie szkoły we wrześniu 2020 r. przypadło w trudnym czasie pandemii

Utworzenie szkoły sportowej w Szczytnie od początku budziło kontrowersje. Nie wszyscy byli przekonani co do tego, czy rzeczywiście jest ona potrzebna. Swoje wątpliwości w tej sprawie wyrażali jeszcze w poprzedniej kadencji niektórzy radni. Zastrzeżenia budziła szkolna baza oraz, w początkowym okresie, mała liczba uczniów w klasach. Nie jest też tajemnicą, że to placówka generująca największe koszty spośród wszystkich miejskich podstawówek. Ostatnio, w związku z zaprezentowaniem przez burmistrza Stefana Ochmana audytu otwarcia kadencji i koniecznością szukania oszczędności w samorządowym budżecie, pojawiły się nawet pogłoski o jej możliwej likwidacji i utworzeniu sportowych klas w Szkole Podstawowej nr 6. - Rozmawiałam na ten temat z burmistrzem, który zdementował te plotki. My idziemy pełną parą i nie zatrzymujemy się – zapewnia dyrektor. - Wiele się mówi, że nasza szkoła generuje duże koszty, ale już nie wspomina się o tym, że otrzymuje ona większą subwencję – dodaje.

Wśród bolączek związanych z funkcjonowaniem placówki dyrektor wymienia zabranie dwóch dużych sal w hali Wagnera na potrzeby żłobka. - Bardzo byśmy chcieli, aby te pomieszczenia do nas wróciły. Wtedy moglibyśmy rozwinąć skrzydła – mówi Małgorzata Afanasjew.

BĘDĄ MIELI SWÓJ SZTANDAR

W 2022 r. szkoła otrzymała imię Polskich Olimpijczyków. W tym roku, pod koniec maja, szkolną społeczność czeka kolejna ważna uroczystość – nadanie sztandaru. - Na razie zbieramy fundusze. W listopadzie i grudniu nauczyciele i uczniowie robili rękodzieła, które potem sprzedaliśmy na miejskim kiermaszu. Udało się nam zarobić 3 tys. złotych – podkreśla z dumą dyrektor, zdradzając, że sztandar jest już zamówiony.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}