Spośród wszystkich samorządów w powiecie szczycieńskim, najciekawsza walka o fotel włodarza zapowiada się w gminach Jedwabno i Pasym. W obu w pięcioosobowych stawkach rywali znajdą się obecnie piastujący ten urząd, jak i ich poprzednicy.
NIE MA CO ZMIENIAĆ
W tym tygodniu przyjrzymy się kandydatom zabiegającym o fotel wójta gminy Jedwabno. Broniący go Krzysztof Otulakowski wystartuje w barwach komitetu „Czas na gospodarza”, tak jak cztery lata temu. - Pewne sprawy zostały zaczęte i są kontynuowane. Dlatego nazwa naszego komitetu wciąż jest aktualna – tłumaczy jego pełnomocnik Elżbieta Miścierewicz - Otulakowska, małżonka wójta. Ugrupowanie wystawi kandydatów na radnych we wszystkich 15 okręgach. W tym gronie znajdzie się większość obecnych radnych, którzy zdecydowali się pójść do wyborów razem z wójtem, w tym przewodnicząca rady Maria Sienkiewicz. To napawa dużym optymizmem sztab włodarza. - Jeżeli jego przeciwnicy zbiorą razem 100 głosów, to będzie ich sukces – zapowiada Elżbieta Miścierewicz-Otulakowska. Według niej wyborcy nie będą chcieli zmian w gminie. - Przez 4 lata dużo się u nas wydarzyło. Do pracy samorządu wprowadzona została nowa jakość. A o naszej pozycji najlepiej świadczą ogólnopolskie rankingi najbardziej dynamicznie rozwijających się gmin, w których z ostatnich miejsc awansowaliśmy do czołówki.
W czasie kampanii wyborczej wójt nastawi się na bezpośrednie kontakty z mieszkańcami. Będzie to też dobra okazja do wykorzystania zaległego urlopu.
TAK DALEJ BYĆ NIE MOŻE
Chęć zastąpienia Otulakowskiego zgłasza jego poprzednik Włodzimierz Budny
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
, obecnie na rencie - Wszystko mi się w jego rządach nie podoba – tłumaczy. - Taki człowiek nie powinien sprawować funkcji publicznych – dodaje. Powodem jest to, że od 4 lat na skutek doniesień obecnego wójta, poprzedni nieustannie jest zmuszony do wędrówek na zmianę do prokuratury i sądu. - Gdyby były jakieś nieprawidłowości, już dawno bym siedział – zapewnia Budny. On z kolei zarzuca Otulakowskiemu nieudolne rządy skutkujące np. utratą dofinansowania zadań inwestycyjnych. - Są to ewidentne działania na szkodę gminy. Tak dalej być nie może – mówi Budny i zapewnia, że on uzdrowi sytuację. Jego start w wyborach nie był do końca pewny, bo musiał się borykać z kłopotami zdrowotnymi. - Po ostatnich konsultacjach mam gwarancję, że powinno być dobrze – mówi były wójt. Pełnomocnikiem jego komitetu „Nasza Gmina Jedwabno” jest żona Henryka Budna. Wśród kandydatów na radnych, którzy pójdą z nim do wyborów przeważają młodzi ludzie. Nie udało mu się skompletować pełnej 15-osobowej listy, bo jak tłumaczy, ludzie nie chcą ujawniać swoich majątków, a poza tym stosowane są na nich poprzez różne układy naciski zachęcające do startu w takich a nie innych barwach. W swoim programie postawi na kontynuację zadań związanych z ochroną środowiska, poprawą estetyki gminy, a także poprawą kondycji miejscowych stowarzyszeń, by ludzie mieli szansę większej aktywizacji.
KAŻDY MA SWOJE ATUTY
Ponownie do walki o fotel wójta przystąpi kandydat Prawa i Sprawiedliwości Szczepan Worobiej, od trzech kadencji zasiadający w Radzie Gminy, prowadzący działalność gospodarczą. - Jeżdżę na zebrania sołeckie i słucham co wójt opowiada – mówi o swoich przygotowaniach do kampanii wyborczej. Podoba mu się tak duża liczba kandydatów i w każdym widzi atuty. - Gdyby z każdego wybrać to, co w nim najlepsze i zrobić jednego, to byłby idealny wójt – mówi Worobiej.
ZUPEŁNIE INNA WIZJA
Po raz pierwszy natomiast w wyborcze szranki stanie Sławomir Ambroziak, reprezentujący komitet „Razem dla Gminy Jedwabno”, najmłodszy w gronie kandydatów na wójta gminy Jedwabno, liczący 35 lat. W porównaniu do obecnego wójta, ma zupełnie inną wizję tego, co powinno dziać się gminie. - Brak dialogu społecznego i wsłuchiwania się w głosy mieszkańców, skłócanie społeczeństwa – wylicza mankamenty obecnego włodarza. Do tej listy dołącza jeszcze nadmierne zadłużenie gminy, balansujące na progu 50% dochodów, a także tracenie „w głupi sposób” dotacji. Ambroziak zapowiada uporządkowanie finansów gminy i inwestycje w drogi, oczyszczalnię, kanalizację i infrastrukturę poszczególnych wsi. Wśród kandydatów jego komitetu jest tylko dwoje, którzy już wcześniej byli radnymi. - Są to zwykli ludzie, rolnicy i pracownicy z terenu całej gminy – mówi Sławomir Ambroziak. Na co dzień jest pracownikiem olsztyńskiej Izby Skarbowej. Na czas kampanii wyborczej zawiesił się w obowiązkach i wziął urlop bezpłatny.
KONIEC ROZRACHUNKÓW
Debiutantem będzie też Daniel Dunajski, nauczyciel w ZS nr 1 w Szczytnie. Reprezentuje Stowarzyszenie „Razem dla Mieszkańców”. - Nie mamy czasu na wzajemne gierki polityczne i rozliczania poprzedników – deklaruje i zapowiada, że będzie dążył do zakończenia wszelkich konfliktów w samorządzie. Jego celem jest wykorzystanie potencjału turystycznego i rekreacyjnego, tak aby w gminie tętniło życie przez cały rok, a nie tylko w sezonie letnim. Oprócz ubiegania się o stanowisko wójta, Daniel Dunajski będzie walczył też o mandat radnego powiatowego.
(o)
{/akeebasubs}
