Czy to możliwe, aby inwestycja za 156 tys. zł, która okazała się bublem, nie wzbudziła większego zainteresowania radnych i komisji rewizyjnej? Tak jest właśnie w gminie Dźwierzuty.

ZAPOMNIELI O PRZEKROJACH RUR
Nie ma szczęścia gmina Dźwierzuty do realizowanych w ostatnich latach na jej terenie inwestycji. Do nowej sali gimnastycznej w Orzynach z przeciekającym dachem, zagospodarowanej za 0,5 mln zł świetlicy w Popowej Woli z mnóstwem niedociągnięć, budowie amfiteatru, której początkowy etap powstawania znalazł się pod lupą prokuratora, teraz dołączył nowo oddany do użytku odcinek sieci wodociągowej łączący Kałęczyn z Rańskiem.
Inwestycja, która pochłonęła 156 tys. zł, miała rozwiązać problem słabego ciśnienia wody lub całkowitego jej braku występujący w wielu gospodarstwach domowych szczególnie w okresie letnim. To, zwłaszcza dla rolników produkujących mleko, kwestia bardzo dotkliwa.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W gminie czynne są dwa ujęcia wody. Jedno w Targowie, drugie w Orzynach. Pierwsze dostarcza wodę w stronę Kałęczyna, trasa drugiego prowadzi m.in. przez Rańsk, Jeleniowo i Miętkie. Prawdziwy dramat, o czym pisaliśmy już wielokrotnie, przeżywają mieszkańcy tej ostatniej miejscowości znajdującej się na końcowym odcinku wodociągu. Od lat bezskutecznie dopominali się u władz o reakcję. Wreszcie trzy lata temu te zgodziły się ludziom przyjść z pomocą. Zaproponowane rozwiązanie polegało na spięciu wodociągiem Kałęczyna i Rańska, dwóch miejscowości zasilanych z różnych ujęć. To w zamyśle projektantów miało zwiększyć ciśnienie wody dostarczanej z niewydolnego ujęcia w Orzynach, w którym zamontowana pompa zwyczajnie nie nadąża pompować wody. Nie wzięto jednak pod uwagę przekrojów rur.
NIETRAFIONA INWESTYCJA
- Ta inwestycja jest nietrafiona – przyznaje wójt Marianna Szydlik. - Nie wiem kto to projektował, ale są tu różne ciekawostki. Najpierw jest rura o małym przekroju, później kawałek większy, później znów mniejszy - tłumaczy. Przeprowadzony na zlecenie gminy audyt wodno-ściekowy wykazał ewidentne błędy w realizacji inwestycji. Wskazuje on jednocześnie, że jedynym skutecznym rozwiązaniem służącym poprawie sytuacji jest modernizacja hydroforni w Orzynach. Trzeba tam zbudować drugie ujęcie wody. - Żadna dodatkowa nitka nie poprawi sytuacji – wyjaśnia wójt. Dokumentacja na to zadanie jest już gotowa, gmina czeka tylko na pozwolenie na budowę. Po jego uzyskaniu prace mają ruszyć w szybkim tempie.
Rozczarowania takim przebiegiem sytuacji nie kryją radni. - Rolnicy narzekają, że podczas długiego weekendu majowego znów zabrakło wody – żalił się podczas niedawnej sesji radny Kazimierz Malik. Decyzja o budowie nitki Kałęczyn-Rańsk zapadła w poprzedniej kadencji, kiedy wójtem był Czesław Wierzuk. Inwestycję odbierała już nowa ekipa.
MARNOTRAWSTWO BEZ ECHA
Zmarnowanie 156 tysięcy publicznych pieniędzy nie wywołuje w Radzie Gminy większego echa. Teoretycznie sprawą powinna zająć się komisja rewizyjna, ale ta, podobnie jak w innych kontrowersyjnych przypadkach, dotyczących spraw z poprzednich kadencji nie zabiera głosu. - U nas komisja rewizyjna praktycznie nie działa – słyszymy od dźwierzuckich samorządowców. - Przewodniczący Sawicki był przewodniczącym rady, startując z tej samej listy co były wójt Wierzuk – tłumaczy obecny przewodniczący rady Arkadiusz Nosek. Przyznaje, że powierzenie pracy komisji rewizyjnej przedstawicielowi opozycji, co w cywilizowanych samorządach powinno być regułą, w przypadku Dźwierzut, gdzie co chwila wychodzą na jaw różne nieprawidłowości, mogło być błędem. Po rozmowie z „Kurkiem” przewodniczący Nosek zapowiedział, że rozważy zaapelowanie do komisji rewizyjnej, aby szczegółowo wyjaśniła przyczyny i ustaliła winnych zmarnotrawienia publicznych pieniędzy.
Przeprowadzony niedawno audyt wodno-ściekowy wykazał, że całkowity koszt modernizacji sieci wodociągowej i dokończenia budowy sieci kanalizacyjnej w gminie Dźwierzuty szacowany jest na 31 mln zł.
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
