W pożarze domu jednorodzinnego na kolonii Witowa rodzina pana Leszka Bielskiego straciła dorobek życia. Niewiele brakowało, by w płomieniach zginął też gospodarz i jego trzej synowie. Uratował ich pies, który dostał się z podwórka do palącego się domu i przeraźliwym wyciem obudził mieszkańców.
Pożar domu jednorodzinnego na kolonii Witowa wybuchł w nocy w czwartek 6 sierpnia. - Ogień pojawił się w jednym z pomieszczeń na parterze, a następnie przeniósł się na poddasze i dach – relacjonuje kpt. Paweł Kozłowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie. Czterej mężczyźni przebywający w budynku – ojciec i jego trzej synowie sami wyszli na zewnątrz jeszcze przed przybyciem strażaków. Żaden z nich nie odniósł obrażeń. Życie uratowała im 13-letnia suczka Zwierzę nocowało na podwórku, ale wyczuwając zagrożenie, samo dostało się do mieszkania i przeraźliwym wyciem obudziło gospodarza, pana Leszka.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W akcji gaśniczej brało udział 19 strażaków z Jednostki Ratowniczo – Gaśniczej w Szczytnie, OSP Jedwabno, Nowy Dwór i Szuć. Pożar spowodował ogromne straty. Doszczętnie spłonął dach oraz poddasze domu, a strop został zalany podczas działań strażaków. Do tego zniszczeniu uległo również wyposażenie. Według wstępnych szacunków, szkody sięgają ok. 350 tys. złotych.
Gospodarz, pan Leszek i jego trzej synowie stracili dorobek życia. Już wcześniej los ich nie oszczędzał. Dziewiętnaście lat temu zmarła żona gospodarza, zostawiając go samego z siedmiorgiem dzieci, z których najmłodsze miało zaledwie osiem miesięcy. Mimo wielu trosk i trudności, rodzina nie została rozdzielona. Ojciec, ciężko pracując, zdołał wychować wszystkie swoje pociechy. Dziś wraz z trzema synami prowadzi niewielkie gospodarstwo rolne. Po pożarze z pomocą przyszły im władze gminy Jedwabno, proponując mieszkanie socjalne w Lipnikach. - Ze względu na pozostawiony w Witowie inwentarz rodzina zdecydowała, że nie skorzysta z tej propozycji – mówi wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak. Mężczyznom udostępniono więc położony znacznie bliżej budynek dawnej szkoły w Nowym Dworze, gdzie mają do dyspozycji łazienkę i kuchnię. - Panowie zastanawiają się, czy odbudować zniszczony przez pożar dom, ale w grę wchodzi też postawienie całkiem nowego budynku – informuje włodarz.
Zorganizowano już także akcję pomocy pogorzelcom. Potrzebne im środki finansowe można wpłacać za pośrednictwem strony internetowej zrzutka.pl:
https://zrzutka.pl/s3476n?utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_campaign=sharing_button
(ew)


{/akeebasubs}
