Orlen Reklama Top

Advertisement

Pod koniec minionego tygodnia co najmniej część świata oszalała na punkcie piłki nożnej – rozpoczął się mundial w Rosji. Dla wielu osób przez najbliższe dni temat będzie tylko jeden.

Piłkarskie szaleństwo rozpoczęte Czy oznaki owego szaleństwa widać również w Szczytnie? Jednym ze znaków tego, że rozpoczęły się piłkarskie mistrzostwa, w których biorą udział Polacy, są chociażby przyczepiane do samochodów biało-czerwone chorągiewki. Tak było np. podczas Euro 2016. Chorągiewek jest tym więcej, im lepiej spisują się Polacy. W miniony weekend, gdy piłkarze Adama Nawałki nie przystąpili jeszcze do boju, oflagowanych pojazdów nie widzieliśmy zbyt dużo, ale ich wypatrzenie nie było jakimś wielkim problemem (fot. 1). O tym, że rozpoczęły się mistrzostwa świata, nie mogą nie pamiętać handlowcy.

W sklepach pełno jest futbolowo-kibicowskich akcesoriów: piłek, koszulek, szalików, czapeczek. Piłkarskie akcenty widać także na towarach niekoniecznie kojarzących się z piłką nożną: kwiatkach doniczkowych, piżamach, kiełbaskach, ale są momenty, gdy z piłką łączyć się może praktycznie wszystko. Ciekawym i prostym pomysłem jest np. wypiekanie bułek przypominających swym wyglądem tradycyjną piłkę typu biedronka (fot. 2). W całym kraju powstało grubo ponad 1000 stref kibica. Jedna z nich znajduje się w Szczytnie – otworzyła swoje podwoje we wtorek, gdy pierwszy mecz rozgrywali Polacy. Na plac Juranda kibice będą przychodzili tylko na mecze naszej reprezentacji i na ostatnie spotkania mistrzostw. Inaczej jest w nieco większym od Szczytna Kętrzynie, w którym „Kurek” przypadkiem był w minioną sobotę. Tam, praktycznie w centrum miasta, strefa z ustawionym specjalnie ekranem jest czynna przez caluśki miesiąc. Na parę minut przed meczem Islandii z Argentyną tłumów jednak nie dostrzegliśmy (fot. 3).

HIT Z JEDWABNEGO

Miała być w środę, wyemitowano ją w końcu w miniony piątek. Mowa o piosence „Nasi dzisiaj grają”, którą zaprezentowano w Teleexpressie (fot. 4). Przeróbki utworu „Zawsze moja wina” z repertuaru After Party dokonali rozśpiewani uczestnicy Środowiskowego Domu Samopomocy z Jedwabna. Prowadzący piątkowe wydanie Teleexpressu Michał Cholewiński zaznaczył, że piosenkę nuci już pół redakcji. W tekście, w przeciwieństwie do innych znanych mundialowych przebojów, nie ma żadnych Bońków, Lubańskich czy Lewandowskich, są tylko „nasi”, czyli piosenka zyskuje wymiar uniwersalny. Na nasz hit przeznaczono minutę antenowego czasu, a telewidzowie mieli okazję wysłuchać fragmentów dwóch jego wykonań.  Szkoda tylko, że prowadzący zapowiedział, że przebój wykonują seniorzy i niepełnosprawni z… Jedwabnego koło Szczytna. I czyja to wina?

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.