W ubiegłym roku Urząd Gminy w Jedwabnie nie odpowiedział na kilkanaście pism od mieszkańców dotyczących przydziału lokali. Takie wnioski płyną z kontroli przeprowadzonej przez komisję rewizyjną. Przewodnicząca Rady Gminy apeluje do wójta i urzędników o terminowe wywiązywanie się z obowiązku udzielania odpowiedzi.

Pisma mieszkańców bez odpowiedzi
Przewodniczący komisji rewizyjnej Adam Szewczyk nie stosuje taryfy ulgowej wobec wójta i podległych mu urzędników. Ostatnio wytknął im, że nie wszystkie pisma, które trafiły w ubr. do Urzędu Gminy w Jedwabnie doczekały się odpowiedzi

Gmina Jedwabno to jedyny samorząd w powiecie szczycieńskim, w którym komisja rewizyjna regularnie przedstawia podczas sesji wnioski z przeprowadzanych kontroli. Tak było za rządów jej poprzedniego przewodniczącego Stanisława Kowalczyka, tak jest i obecnie, kiedy pracami komisji kieruje radny Adam Szewczyk. Chociaż wszedł do rady z ramienia komitetu popierającego wójta Sławomira Ambroziaka, to najwyraźniej nie stosuje taryfy ulgowej ani wobec niego, ani podległych mu urzędników. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Przykładem jest przeprowadzona kilka miesięcy temu kontrola obiegu dokumentów w Urzędzie Gminy za rok 2016. Komisja rewizyjna badała m.in. zgodność stanu faktycznego z ewidencyjnym. Kontrola wykazała uchybienia, najpoważniejsze w referacie ochrony środowiska, do którego należą także sprawy związane z najmem lokali komunalnych. Okazuje się, że w ubiegłym roku urząd nie odpowiedział na piętnaście pism od interesantów. Z kolei na dwóch dokumentach brakowało dat wpływu oraz podpisu osoby przyjmującej korespondencję. - Sprawy te dotyczyły wniosków o przydział lokalu – informuje przewodniczący komisji Adam Szewczyk. Wykryto również nieprawidłowości w prowadzeniu dziennika korespondencji polegające np. na braku rzetelnej informacji o treści wpływających pism.

Wnioski z przeprowadzonej kontroli zaniepokoiły przewodniczącą Rady Gminy Jedwabno Elżbietę Brzóskę. - Najbardziej bulwersuje brak odpowiedzi na pisma. Jeżeli nie możemy tego zrobić w terminie, to powinniśmy przynajmniej wysłać mieszkańcowi informację, że sprawa jest w toku i będzie rozwiązana w miarę możliwości jak najszybciej – mówi przewodnicząca, apelując do wójta i urzędników o terminowe wywiązywanie się z obowiązków.

Wójt Sławomir Ambroziak na swoje usprawiedliwienie podaje, że rocznie do UG wpływa ponad 10 tysięcy pism, więc liczba tych bez odpowiedzi nie jest aż tak duża. Jak wyjaśnia, nieprawidłowości wytknięte przez komisję to skutek zmiany polityki związanej z rozpatrywaniem podań o mieszkania. - Dawniej było tak, jak tylko zwolniło się jedno mieszkanie, to od razu wysyłane było po 50 pism do wszystkich, którzy złożyli wnioski, niepotrzebnie robiąc im nadzieję – mówi. Zapewnia, że teraz przy przydziale wszyscy są brani pod uwagę podczas rozpatrywania podań, natomiast zdarza się, że nie otrzymują odpowiedzi. Zgadza się jednak, że nie powinno to mieć miejsca. - Każdy, w tym ja i moi pracownicy, ma prawo do błędu – bije się w pierś. Przy okazji chwali działalność komisji rewizyjnej. - To bardzo dobry wewnętrzny audyt. Chwała jej za obiektywizm i wychwytywanie nieprawidłowości – komentuje Ambroziak.

(ew){/akeebasubs}