Plac OSP w Dźwierzutach zostanie wzmocniony zasilaniem energetycznym. Dzięki temu można tu będzie już bez problemów organizować imprezy plenerowe. Zamontowane zostaną też lampy na potrzeby lotniczego pogotowia ratunkowego.

Plac z większą energią
Na placu OSP w Dźwierzutach odbywają się największe imprezy w gminie. W tym czasie występują problemy z zasilaniem elektrycznym. Nowa inwestycja ma je wyeliminować

Radni gminy Dźwierzuty zadecydowali o wprowadzeniu do budżetu nieplanowanej wcześniej inwestycji - rozbudowy sieci energetycznej na placu OSP Dźwierzuty.

- Chodzi o montaż szafek energetycznych do zaopatrzenia w prąd, oświetlenie terenu lampami 5-metrowymi i wybudowanie oświetlenia podziemnego dla lądowiska helikopterów – mówi Barbara Trusewicz, sekretarz gminy Dźwierzuty.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

W budżecie na to zadanie zarezerwowano 99 tys. zł, ale sekretarz po wstępnych rozmowach z wykonawcami liczy, że uda się trochę zaoszczędzić. Inwestycja ma być realizowana etapami, w miarę posiadanych środków finansowych. Gmina zabiega jednocześnie o dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego.

Konieczność wprowadzenia inwestycji do budżetu wójt Marianna Szydlik tłumaczy znacznym wzrostem poboru mocy podczas organizowanych na placu strażackim imprez plenerowych. - Na stoiskach poszczególnych sołectw co chwila wysiada zasilanie czajnika albo kuchenki. To jest męczące. Musimy wynajmować scenę mobilną, bo nasza sieć energetyczna nie wytrzymuje mocy – mówi wójt.

Plac strażacki pełni też rolę lądowiska gminnego dla lotniczego pogotowia ratowniczego. Montaż czterech lamp podziemnych ma ułatwić przeprowadzenie akcji. Czy ten wydatek jest niezbędny? Radny Sebastian Orłowski zauważa, że stacjonująca obok jednostka OSP mogłaby na czas akcji zapewnić odpowiednie oświetlenie miejsca lądowania helikoptera.

Przewodniczący rady Arkadiusz Nosek odpowiada jednak, że nie można być pewnym, że ochotnicy stawią się na czas. Jako przykład podaje sytuację, która miała miejsce niedawno w Rozogach. Przyznaje jednocześnie, że do lądowań lotniczego pogotowia ratowniczego w Dźwierzutach dochodzi bardzo rzadko. - Ale tu chodzi o życie – dodaje. Wójt Szydlik z kolei podkreśla, że zamontowanie czterech lamp nie pochłonie zbyt dużych kosztów, a całą inwestycję, żeby nadmiernie nie obciążać budżetu, można będzie realizować etapami.

(o){/akeebasubs}