Czy powołana blisko dwa i pół roku temu z inicjatywy burmistrza Krzysztofa Mańkowskiego Rada Gospodarcza spełnia swoją funkcję? Trudno to ocenić, bo jak dotąd w pełnym składzie obradowała zaledwie dwa razy, co jej przewodniczący i włodarz miasta tłumaczą pandemią. Ostatnio pojawiły się informacje o tym, że stojący na czele rady Igor Chmieliński zamierza zrezygnować z dalszego sprawowania tej funkcji. Sam zainteresowany nie potwierdza, ale i nie zaprzecza.
TYLKO DWA POSIEDZENIA
Rada Gospodarcza przy burmistrzu Szczytna powstała we wrześniu 2019 r. z inicjatywy Krzysztofa Mańkowskiego. Miał to być organ opiniodawczo – doradczy w sprawach związanych z rozwojem gospodarczym miasta. W jej skład weszło 43 szczycieńskich przedsiębiorców. Przewodniczącym tego gremium został reprezentujący spółkę LAC – MET Igor Chmieliński, a wiceprzewodniczącymi Aleksandra Kalinowska z Portu Olsztyn – Mazury i Ryszard Juszczak, właściciel firmy PROGAZ. Choć rada funkcjonuje już blisko dwa i pół roku, do tej pory odbyła zaledwie dwa posiedzenia – pod koniec października i w połowie grudnia 2019 r. Od tamtej pory na temat jej działalności wiadomo niewiele.
Okazuje się też, że burmistrz nie zawsze konsultował z członkami rady ważne decyzje dotyczące przedsiębiorców.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Tak było na początku ubiegłego roku, kiedy miasto postanowiło wyłączyć z systemu gospodarowania odpadami firmy oraz podległe sobie jednostki. Wiele podmiotów zmuszonych było, w ostatniej chwili, na własną rękę szukać operatorów, którzy odbiorą od nich śmieci. Z kolei jesienią ubiegłego roku plany związane z podniesieniem podatków od nieruchomości, włodarz omawiał jedynie z prezydium rady. Zamiary te ostatecznie nie weszły w życie, bo podwyżkę danin zablokowali radni.
TWÓR MARKETINGOWY I TYLKO BURMISTRZA
Dotychczasową działalnością Rady Gospodarczej rozczarowany jest przewodniczący komisji rozwoju gospodarczego i promocji Rafał Kiersikowski. - Moim zdaniem to twór czysto marketingowy. Miałem nadzieję, że będzie to coś poważnego, bo przecież w jej skład wchodzą poważni przedsiębiorcy – ocenia, podkreślając, że sama idea powołania rady była słuszna. Za niepoważne ze strony burmistrza Mańkowskiego uważa to, że dwie ważne dla przedsiębiorców uchwały dotyczące śmieci i podatków nie były konsultowane z przedstawicielami lokalnego biznesu. - To przejaw braku szacunku dla przedsiębiorców – uważa radny. Ubolewa nad tym, że Rada Gospodarcza nie współpracuje z Radą Miejską. Przykładem tego jest sytuacja, kiedy to zaprosił jej członków na posiedzenie swojej komisji, aby porozmawiać o pomysłach na rozwój Szczytna. - Wydawało mi się, że taka współpraca między nami jest logiczna i potrzebna. Otrzymałem jednak pismo od rady, że działa ona przy burmistrzu i z zaproszenia nie skorzysta – relacjonuje Kiersikowski. Dodaje, że ostatnio docierają do niego sygnały, że niektórzy jej członkowie rezygnują z dalszego uczestnictwa w tym gremium. - Widać, że rada powoli się wykrusza – komentuje.
CZY PRZEWODNICZĄCY CHCE ZREZYGNOWAĆ?
Z kolei „Kurek” nieoficjalnie dowiedział się, że przewodniczący Rady Gospodarczej Igor Chmieliński chciał zrezygnować z pełnionej funkcji przed upływem kadencji, która kończy się wraz z bieżącą kadencją samorządu. - Burmistrz miał go jednak przekonać, aby wstrzymał się z tym do wiosny, kiedy planowane jest Forum Przedsiębiorczości – mówi nasz informator.
Zapytaliśmy Igora Chmielińskiego o to, czy rzeczywiście zamierza pożegnać się z funkcją przewodniczącego. W rozmowie z nami nie zaprzeczył, ani nie potwierdził tej informacji. - Nie mówię „tak”, ani nie mówię „nie”. Na chwilę obecną jestem przewodniczącym – usłyszeliśmy od Igora Chmielińskiego. Słabą aktywność rady w ostatnim czasie tłumaczy pandemią i związanymi z nią obostrzeniami. - Z tego powodu w zasadzie się nie spotykamy – potwierdza Chmieliński, dodając, że w ostatnim kwartale ubiegłego roku planowane było Forum Przedsiębiorczości, ale nie odbyło się ze względu na obostrzenia sanitarne. Zapewnia jednak, że prezydium rady jest w stałym kontakcie z burmistrzem i odbywa z nim konsultacje, tak jak to było choćby w przypadku strategii rozwoju miasta czy w sprawie planów podniesienia podatków. - Informacje pozostałym członkom rady są przekazywane zdalnie – mówi przewodniczący. Zgadza się jednak, że większy sens funkcjonowanie powołanego z inicjatywy włodarza organu miałoby wtedy, gdyby jego członkowie mogli się spotykać bezpośrednio. - Pandemia to wszystko jednak utrudnia – zauważa.
WSZYSTKO PRZEZ PANDEMIĘ
Słabą aktywność Rady Gospodarczej także i miasto tłumaczy pandemią. Jak informuje naczelnik Wydziału Rozwoju Gospodarczego i Promocji Katarzyna Furczak, od listopada 2020 r. burmistrz co miesiąc spotyka się z prezydium rady, a spotkania poświęcone są bieżącym sprawom dotyczącym rozwoju gospodarczego miasta i problemom sektora przedsiębiorczości. Na przełomie marca i kwietnia planowane jest II Forum Przedsiębiorczości. - Podczas wydarzenia przekażemy przedsiębiorcom aktualną wiedzę i informacje, które będą mogli wykorzystywać w codziennej działalności, a gościć będziemy m.in. przedstawicieli Banku Gospodarstwa Krajowego czy Urzędu Marszałkowskiego – informuje naczelnik Furczak. Zapewnia, że przedsiębiorcy zrzeszeni w Radzie Gospodarczej stale informowani są o możliwościach różnego rodzaju dofinansowań czy szkoleń, a także współpracują ze sobą i utrzymują stosunki handlowe. Najbliższe posiedzenie organu planowane jest na przełomie marca i kwietnia.
BOJĄ SIĘ POLSKIEGO ŁADU?
Od początku tego roku 15 podmiotów gospodarczych w Szczytnie zawiesiło działalność, a 12 ją zakończyło. To więcej niż w tym samym okresie roku poprzedniego. Wtedy działalność zawiesiło 11 podmiotów, a zakończyło – 8. Zdaniem Igora Chmielińskiego może być to skutek wprowadzenia Polskiego Ładu, który wśród przedsiębiorców budzi duże obawy i niepewność ze względu na niejasne regulacje. - Tak naprawdę czekamy na to, że rząd wycofa się z tych przepisów – mówi szef Rady Gospodarczej. Jego zdaniem program został wprowadzony zbyt pospiesznie. - Być może zawiera jakieś dobre rozwiązania, ale wywołuje zbyt duże zamieszanie – uważa Igor Chmieliński. Dodaje, że dotyczy to głównie osób będących na emeryturze, a wciąż aktywnych zawodowo. - Ci ludzie nadal pracowali i odprowadzali podatki, ale teraz uznali, że to im się nie opłaca i zostali tylko przy emeryturach – mówi. Sam zetknął się z tym problemem w swojej firmie, która w dużej mierze bazuje na doświadczonych pracownikach. - Przestraszyli się wprowadzonych przez rząd zmian i zrezygnowali. Szkoda, bo teraz fachowców można znaleźć głównie wśród ludzi starszej daty – ubolewa przedsiębiorca.
Ewa Kułakowska{/akeebasubs}
