Zamiar uruchomienia żwirowni na granicy z gminą Biskupiec, którą ma zarządzać Zakład Gospodarki Komunalnej w Dźwierzutach, budzi duże obawy członków Stowarzyszenia Ekologicznego „Dla Dźwierzut”. -To spowoduje zanieczyszczenie wód podziemnych, z których korzystają nie tylko mieszkańcy Dźwierzut i powiatu szczycieńskiego, ale także olsztyńskiego i dobromiejskiego – alarmują.
Przekazanie przez gminę Zakładowi Gospodarki Komunalnej 7-hektarowej działki z myślą o uruchomieniu na niej własnej żwirowni, o czym informowaliśmy w poprzednim numerze, wywołało szok i niedowierzanie wśród członków Stowarzyszenia Ekologicznego „Dla Dźwierzut”. Zaskoczenie jest tym większe, że m.in. na tej podstawie władze gminy od lat odmawiają inwestorowi uruchomienia w pobliżu, między Augustowem, Targowską Wolą, Grodziskami i Rutkowem kopalni żwiru. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
CZY MAMY ZAMKNĄĆ WSZYSTKIE ŻWIROWNIE?
- Większość żwirowni w naszej gminie jest położona nad tym samym zbiornikiem. Czy to oznacza, że mamy je zamknąć? – komentuje reakcję prezes stowarzyszenia, szef Rady Gminy Dźwierzuty Arkadiusz Nosek. Zapewnia, że projektowana żwirownia będzie niewielką, służącą tylko na potrzeby gminy i w niczym nie zaszkodzi sprawom ekologii. - Chcemy tylko obniżyć koszty utrzymania naszych dróg – przekonuje.
Przypomnijmy, że radni gminy Dźwierzuty, dwa tygodnie temu, wyrazili zgodę na wydzierżawienie 7-hektarowej działki na okres dłuższy niż trzy lata Zakładowi Gospodarki Komunalnej. Na tym obszarze, położonym przy granicy z gminą Biskupiec, znajdują się duże pokłady żwiru. Surowiec ten ma być wykorzystywany do poprawy stanu dróg gminnych.
(o){/akeebasubs}
