Bardzo rzadko mieszkańcy powiatu szczycieńskiego zabiegają

o to, aby ślubu udzielił im włodarz miasta czy gminy. Niewykluczone, że wkrótce to się zmieni. A to za sprawą nowego prezydenta Słupska, do którego ustawiają się kolejki, a wolnych terminów nie ma już do czerwca.

Po ślub do wójta

SYNDROM SŁUPSKI

Popularność medialna, wzmocniona jeszcze bardziej wyborem na prezydenta Słupska sprawiła, że na biurko Roberta Biedronia trafia coraz więcej podań o udzielenie związku małżeńskiego. Włodarz miasta czy gminy ma takie uprawnienia, a Biedroń zapowiedział już, że w miarę możliwości chętnie będzie spełniał prośby nowożeńców. Terminy są zajęte do czerwca, bo dla ślubów udzielanych przez prezydenta USC w Słupsku zarezerwował tylko jedną sobotę w miesiącu. Wnioski napływają z całego kraju, Biedroń żartuje więc, że Słupsk może na wzór Las Vegas stać się ślubną stolicą Polski. W innych dużych miastach, jak np. Krakowie urzędnicy zaczynają odczuwać już efekt Biedronia.

RZADKI ZWYCZAJ

Do powiatu szczycieńskiego nowa moda jeszcze nie dotarła.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Kandydaci na małżonków sporadycznie występują o to, aby ślubu udzielił im burmistrz, czy wójt. Część z nich pewnie nie wie, że jest taka możliwość.

- W ostatnich 8 latach odnotowaliśmy takie 2-3 przypadki – informuje kierownik USC w Szczytnie Dorota Tomaszczyk. W ten sposób związek małżeński zawarł m. in. pracownik Urzędu Miejskiego, dziś naczelnik wydziału administracyjno-technicznego Piotr Paszkiewicz.

Żeby starać się o ślub przed włodarzem miasta, czy gminy wystarczy standardowa pisemna prośba. Do tej pory w Polsce było to rzadkością. Jeśli już udzielali oni związku małżeńskiego, to najczęściej swoim współpracownikom. W naszym powiecie, oprócz burmistrz Górskiej, ślubu udzielali także wójtowie Jedwabna i Świętajna. Tam jednak decydował przypadek, a konkretnie nieobecność w pracy kierownika USC. Z takiego to właśnie powodu ślubu pięć lat temu udzielił wójt Janusz Pabich. Przeżycie towarzyszące nowożeńcom musiało także udzielić się i jemu. Po ceremonii oznajmił bowiem pracownikom, że był to jego „pierwszy i ostatni raz”.

BĘDZIE TREMA, ALE SPRÓBUJEMY

Wójt Wielbarka Grzegorz Zapadka nie przypomina sobie, aby ktoś w okresie jego kilkunastoletnich rządów występował z taką prośbą. - Nie miałem jeszcze propozycji, ale gdyby padła, pewnie spróbowałbym sprostać zadaniu – informuje wójt, licząc się z tym, że towarzyszyłaby temu spora trema.

Możliwości udzielania ślubów nie ma najbardziej popularny w powiecie włodarz - Sławomir Wojciechowski, wójt gminy Szczytno. To dlatego, że sprawy dotyczące mieszkańców gminy, decyzją wojewody, już dawno temu, przekazano do prowadzenia miejskiemu USC. Gdyby jednak wójt miał taką możliwość, chętnie by się zgodził. - Skoro takie byłoby życzenie naszego mieszkańca, to na pewno znalazłbym na to czas - deklaruje.

Podobne zapewnienie słyszymy od wójt gminy Dźwierzuty Marianny Szydlik. - Oczywiście, jeśli tylko ktoś będzie chciał, nie będę stawiała żadnej przeszkody. Jeżeli miałabym tym uszczęśliwić ludzi, to zrobię to z przyjemnością, tym bardziej, że mój związek małżeński jest udany. Czy nie boi się tremy? - Boję, bo to byłoby coś nowego, ale na pewno sobie poradzę – słyszymy.

Także wójt Rozóg Zbigniew Kudrzycki zapewnia, że znajdzie czas dla par, które będą chciały, aby to on udzielił im ślubu. - A jeśli jeszcze miałoby to wpłynąć na wzrost zawieranych małżeństw, tym bardziej będzie mi miło – mówi.

ROZPATRZYMY WNIOSKI

Nasi kolejni rozmówcy są bardziej wstrzemięźliwi. - Ze względu na trudną sytuację gminy muszę podejmować wiele działań i brakuje mi czasu – mówi burmistrz Pasymia Cezary Łachmański. Dopuszcza jednak możliwość wyrażenia zgody, uzależniając ją od tego, czym nowożeńcy uzasadnią swój wniosek.

Z kolei wójt Jedwabna Sławomir Ambroziak uważa, że w swojej pracy powinien się koncentrować głównie na zagadnieniach związanych ze strategią rozwoju gminy. - Udzielanie ślubu ma charakter uroczystości, ale jeśli ktoś będzie miał takie pragnienie, żeby to wójt ucz ynił, to rozpatrzę jego prośbę – mówi Sławomir Ambroziak.

(pul)

{/akeebasubs}