Były komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie st. bryg. Mariusz Gęsicki został pełniącym obowiązki zastępcy komendanta wojewódzkiego. Sześć lat temu zasłynął tym, że po odwołaniu go ze stanowiska odmówił przejścia na emeryturę i wrócił do służby na podziale bojowym.

Po sześciu latach znów jest komendantem
Wręczenie decyzji o powierzeniu obowiązków zastępcy komendata wojewódzkiego st. bryg Mariuszowi Gęsickiemu (z lewej) odbyło się w Komendzie Głównej PSP w obecności komendanta głównego PSP nadbryg. Mariusza Feltynowskiego (w środku) i komendanta wojewódzkiego st. bryg. Michała Kamienieckiego/Fot. st. str. Krzysztof Pisz/KG PSP

Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Mariusz Feltynowski z dniem 8 kwietnia powierzył st. bryg. Mariuszowi Gęsickiemu pełnienie obowiązków Zastępcy Warmińsko-Mazurskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP. Uroczystość wręczenia decyzji odbyła się w Komendzie Głównej PSP, a udział w niej wziął również st. bryg. Michał Kamieniecki Warmińsko-Mazurski Komendant Wojewódzki PSP.

St. bryg. Mariusz Gęsicki w latach 2006 - 2018 było komendantem powiatowym PSP w Szczytnie. Po odwołaniu go ze stanowiska odmówił odejścia na emeryturę i wrócił do służby na podziale bojowym jako zastępca dowódcy zmiany w JRG Szczytno.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Jako zwykły strażak służył w szczycieńskiej jednostce przez ostatnie sześć lat. Czy awans traktuje jako nagrodę za swoją postawę?

- Nie. To jest po prostu służba. Dalej jestem strażakiem, tylko realizuję inne zadania, które mi powierzono. Nie podchodzę do tego w takich kategoriach – odpowiada Mariusz Gęsicki.

Jego zakres obowiązków obejmuje sprawy operacyjne, wszystko to, co jest związane z akcjami, funkcjonowaniem stanowisk kierowania, współpracą ze strażakami ochotnikami i nadzorem nad ośrodkiem szkolenia. - Ma to związek z tym, co już w życiu robiłem – mówi. Przyznaje, że nie było mu łatwo rozstać się ze szczycieńską komendą. - Będę tęsknił za chłopakami z podziału.

Mariusz Gęsicki ma za sobą już 36 lat służby. - Mimo swojego wieku testy sprawności spokojnie zaliczam – śmieje się, dodając, że teraz nie ma obowiązku ich przechodzenia, ale na podziale był to wymóg. Do tej pory jedynym zastępcą komendanta wojewódzkiego ze Szczytna, a przez pewien czas także komendantem wojewódzkim był Józef Zajączkiewicz, którego Gęsicki był zastępcą w czasach, gdy ten kierował jednostką w Szczytnie. Nowy p.o. zastępcy komendanta wojewódzkiego do Olsztyna nie zamierza się przeprowadzać. - A po co? Przecież całe życie mieszkam w Szczytnie - mówi.

(ew){/akeebasubs}