Do podjęcia tego tematu skłonił mnie artykuł z „Kurka” informujący o zawieszeniu od 1 lipca tego roku działalności agencji pocztowej w Spychowie i książka autorstwa Jerzego Jakubiaka, którą niedawno nabyłem: „Placówki pocztowe Poczty Polskiej 1944-1948”. Dzięki niej możemy poznać daty dzienne otwarcia poczt po II wojnie światowej w powiecie szczycieńskim.

Poczta po wojnie
Koperta listu nadanego w Świętajnie 10 października 1946 r. do Niemiec do amerykańskiej strefy okupacyjnej. Na kopercie stempel cenzury. Adres nadawcy: Wies Wÿsokigrund gmina Rosogi Poczta Swentaino powiat Szczÿtno woj. Olsztÿnski Mazüri

OKNO NA ŚWIAT

Okres powojenny w historii poczty jest dla kolekcjonerów bardzo interesujący. Wówczas to wytworzono wiele ciekawego materiału filatelistycznego. Część otwieranych placówek przez pierwsze tygodnie swojej działalności nie dysponowała jeszcze standardowymi akcesoriami pocztowymi. W związku z tym wykonywano je we własnym zakresie, jak na przykład stemple.

Nie wiemy, jak wyglądało funkcjonowanie poczty w pierwszych miesiącach powojennych w naszym powiecie. Z całą pewnością odgrywała ona po wojnie ogromną rolę i jej otwarcie w poszczególnych miejscowościach było bardzo ważnym wydarzeniem. Po wojennej zawierusze ludzie za pomocą korespondencji poszukiwali swoich bliskich, czy utrzymywali kontakt z rozproszoną po świecie rodziną. Listów wówczas nie wysyłało się z błahych powodów, a każda otrzymana korespondencja była wielkim wydarzeniem.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

TREŚĆ PO NIEMIECKU, ADRES PO POLSKU

Większość kopert, listów i kart pocztowych wysyłanych w drugiej połowie lat 40. z powiatu szczycieńskiego, które znajdują się w moich zbiorach, wysłana została do Niemiec przez Mazurów. Korespondencja pisana jest po niemiecku, ale adres nadawcy po polsku. W niektórych adresach nadawców zachowały się elementy mazurskiej wymowy. Są takie, wyjątkowo nieliczne poczty, z których zachował się pierwszy, wysłany po wojnie list polecony. Tak stało się w przypadku Górowa Iławeckiego. List ten został nadany 20 listopada 1945 r. Znaczki na nim skasowano przekreślając je. Nad jednym ze znaczków zapisano datę nadania, a pod spodem ówczesną nazwę miejscowości - Landsberg. Na dole list ostemplowano jeszcze niemieckim stemplem. Znak polecenia wrysowano czerwonym kolorem. W jego wnętrzu wpisano czarną literę R i niebieskim kolorem zapisano numer listu - 1. Pod jedynką wklejono fragment niemieckiego znaku polecenia z napisem Landsberg.

Niestety nie posiadam listów z 1945 r. nadanych w powiecie szczycieńskim i nie są mi nawet takie listy znane, a to właśnie na nich mogą znajdować się różnego rodzaju prowizoria. List wysłany na początku maja 1945 r. ze szczycieńskiej poczty byłby prawdziwym skarbem.

PIERWSZE POWOJENNE PLACÓWKI

Otwarta 1 maja 1945 roku poczta w Szczytnie utrzymywała zapewne łączność tylko z większymi miejscowościami. 16 czerwca 1945 r. działalność rozpoczęła poczta w Pasymiu, a 23 sierpnia 1945 r. w Wielbarku. Pomiędzy lipcem a sierpniem 1945 r. otwarto pocztę w Rańsku. Kolejne poczty w powiecie szczycieńskim rozpoczęły działalność dopiero w 1946 r. Jedwabno otwarte zostało w marcu, Dźwierzuty w maju 1946 r. 2 stycznia 1948 r. działalność rozpoczęła poczta w Rozogach, a w kolejnym miesiącu w Świętajnie. Przed 3 sierpnia 1949 r.  działała też już poczta w Kobułtach.

KRONIKA POCZTY W OLSZYNACH

O tym, jak po wojnie funkcjonowały poczty, mogłyby nam sporo powiedzieć prowadzone obowiązkowo w urzędach pocztowych przynajmniej od lat 1948 r. kroniki. Niestety większość zaginęła lub znajduje się w rękach prywatnych. Udało mi się tylko dotrzeć do kroniki agencji pocztowej w Olszynach, która otwarta została w 23 lipca 1951 r. Początkowo pracowały na niej dwie osoby, w tym kierownik Henryk Kulas. Pocztę z Olszyn zabierał pociąg relacji Olsztyn-Ełk i Ełk-Olsztyn. W maju 1952 r. zatrudniono na niej jeszcze trzecią osobę - wiejskiego listonosza. W latach 60. placówka przynosiła straty. Zapewne w kolejnych dziesięcioleciach było podobnie.

SZCZYCIEŃSKI ŚLAD U NORMANA DAVIESA

Koperty listów oraz karty korespondencyjne zawierają w sobie elementy charakterystyczne dla swoich czasów. Są to znaczki, stemple, naklejki, adnotacje czy nadruki. Znany historyk Norman Davies 2008 r. napisał dwutomową historię Polski opowiedzianą za pomocą korespondencji i kart pocztowych: „Od i do. Najnowsze dzieje Polski według historii pocztowej”. To wielkie, dwutomowe dzieło, chociaż interesujące, jest jednak najsłabszą pod względem merytorycznym książką napisaną przez tego autora. Co ciekawe, pojawia się w nim walor filatelistyczny ze Szczytna. Jest to kartka pocztowa wydana z okazji XXXV- lecia służby bezpieczeństwa i porządku publicznego, przedstawiająca pomnik gen. Franciszka Jóźwiaka przed milicyjną szkołą oficerską w Szczytnie.

FILATELISTYCZNE KLEJNOTY

O wiele bliższa jest mi wydana w 2009 r. książka Juliana Auleytnera: „Filatelistyczne klejnoty w koronie II Rzeczypospolitej 1918-1920”. Autor opisuje w niej najciekawsze i najrzadsze listy i karty korespondencyjne z gorącego okresu, w którym Polska odzyskiwała niepodległość i kształtowała swoje granice. Również historię powiatu szczycieńskiego można byłoby opisać i udokumentować za pomocą listów, kart pocztowych. Wszak są to przedmioty wyjątkowe, na których swoje ślady zostawiło czasem kilka osób, które przeszły jakąś drogę i które, zdarzało się, że wiązały się z dużymi emocjami.

Witold Olbryś{/akeebasubs}