„Przydrożne kapliczki Warmii i Mazur” to najnowsza wystawa w Muzeum Mazurskim w Szczytnie. Składa się na nią czterdzieści zdjęć wykonanych przez znanego fotografika Ferdynanda Sosnowskiego. Na prezentowanych pracach można podziwiać głównie obiekty znajdujące się na terenie Warmii, ale są też takie, które można napotkać w powiecie szczycieńskim.

Pod urokiem przydrożnych kapliczek
Podczas wernisażu Ferdynandowi Sosnowskiemu pięknych prac gratulowała członkini Zarządu Województwa Sylwia Jaskulska

W miniony czwartek w Muzeum Mazurskim odbył się wernisaż wystawy „Przydrożne kapliczki Warmii i Mazur”, na którą składają się fotografie wykonane przez Ferdynanda Sosnowskiego. Autor, znany w szczycieńskim środowisku fotografik, specjalizuje się głównie w makrofotografii. Jest laureatem wielu nagród w konkursach organizowanych m.in. przez „Kurka Mazurskiego” czy kilku edycji „Fotografa Szczycieńskiego”. Tym razem prezentowane prace nie ukazują piękna przyrody, choć mają związek z pasją autora. Jak zdradził „Kurkowi”, zdjęcia małych obiektów sakralnych zaczęły powstawać niejako przy okazji fotografowania owadów. - W pobliżu kapliczek, które często znajdują się na obrzeżach dróg, w lasach, na łąkach czy polach, można wypatrzeć interesujący okaz – mówi pan Ferdynand. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Najwięcej uwiecznionych przez niego obiektów znajduje się na terenie Warmii, co łatwo wytłumaczyć katolicką tradycją tej ziemi. Na protestanckich Mazurach zaczęły powstawać dopiero po 1945 r. Reprezentują różne style architektoniczne – od barokowych, które można spotkać np. na drodze między Reszlem a Świętą Lipką, przez najczęściej występujące neogotyckie licznie zachowane do dziś choćby w okolicach Olsztyna, aż po pozbawione stylu, wykonane przez ludowych twórców. Mimo warmińskiej dominacji, na zdjęciach można też podziwiać kapliczki mazurskie, w tym te znajdujące się w powiecie szczycieńskim, m.in. w Leleszkach czy Pasymiu.

Jedną z uwiecznionych przez Ferdynanda Sosnowskiego kapliczek jest ta znajdująca się na skrzyżowaniu w Jerutkach

Autor prac przyznaje, że ma duży sentyment do tych małych obiektów architektury sakralnej, czemu dał wyraz, deklamując podczas wernisażu wzruszający wiersz. Przypominał, że dawniej kapliczki odgrywały dużą rolę w życiu lokalnych społeczności. Stanowiły swoiste drogowskazy, wyznaczając początek i koniec danej miejscowości. Mieszkańcy stawiali je w różnych intencjach, np. dziękując za ocalenie przed zarazą czy za szczęśliwy powrót z wojny lub zesłania. Czasem budowano je w ramach pokuty za popełnione grzechy. Wierzono też, że strzegą przed złymi mocami. Do dziś zresztą, co podkreślał Ferdynand Sosnowski, lokalne społeczności dbają o nie, dekorują z okazji świąt państwowych czy kościelnych, a wierni spotykają się przy nich na nabożeństwach. Twórca zdradził nam również, że najbardziej lubi zapomnianą już i stojącą w lesie kapliczkę w okolicy Orzechowa oraz zabezpieczoną specjalnymi pasami przed upadkiem neogotycką kapliczkę z miejscowości Szczęsne koło Olsztyna.

(ew){/akeebasubs}