Rada Gminy Jedwabno uchwaliła już stawki podatków od nieruchomości na przyszły rok. Mieszkańcy nie muszą się obawiać podwyżek – większość danin pozostanie na tym samym co dotychczas poziomie. Zmianie nie ulegnie na razie również wysokość dziennej opłaty targowej. Czy niechęć do podwyższania podatków to skutek zbliżających się wyborów?
NIE DOSTANĄ PO KIESZENI
Mieszkańcy gminy Jedwabno powinni się cieszyć. Rada Gminy utrzymała na dotychczasowym poziomie wysokość większości stawek podatku od nieruchomości. Tyle samo co obecnie wyniesie on w przypadku budynków mieszkalnych lub ich części (0,68 zł/m2), a także od budynków lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (17,68 zł/m2). Nieznacznie, bo tylko o 2 grosze poszła w górę stawka podatku od budynków lub ich części związanych z udzielaniem świadczeń zdrowotnych (4,70 zł/m2).
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
O pięć groszy więcej trzeba będzie płacić za obiekty, w których prowadzony jest obrót kwalifikowanym materiałem siewnym (10,80 zł/m2). Bez zmian pozostanie natomiast stawka naliczana organizacjom pożytku publicznego na prowadzenie działalności statutowej (7 zł/m2). Radni nie zmienili także wysokości dziennej stawki opłaty targowej, wynoszącej obecnie 30 złotych. Punkt taki znajdował się co prawda w programie niedawnej sesji, ale ostatecznie zdjęto go z porządku obrad.
SKĄD TA ŁASKAWOŚĆ?
Co kryje się za powściągliwością w podwyższaniu danin na rzecz gminy? Radny Szczepan Worobiej tłumaczy, że przez całą mijającą kadencję rada bardzo ostrożnie podchodziła do podnoszenia podatków. - Kierowaliśmy się stopą rocznej inflacji. W tym roku mieliśmy deflację, więc poszliśmy w kierunku zachowania status quo – uzasadnia radny.
W toku dyskusji nad podatkami pojawiły się głosy dotyczące rozważenia możliwości różnicowania stawek w ciągu roku. Chodzi o to, by lokalni przedsiębiorcy, którzy największe dochody osiągają w sezonie letnim, mogli płacić mniej poza tym okresem. Z opinii prawnej, którą przedstawił radnym wójt Krzysztof Otulakowski wynika jednak, że takiej możliwości nie ma.
(ew)
{/akeebasubs}
